Kosiniak-Kamysz zwrócił się na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie do premiera Morawieckiego, "by zaczął wreszcie poważnie rozmawiać z opozycją na temat ratyfikacji Funduszu Odbudowy". "Ratyfikacja ta musi się odbyć na podstawie polskiego prawa w zgodności z konstytucją" - zaznaczył lider PSL.

"Panie premierze to, że pan nie ma poparcia dla Krajowego Planu Odbudowy to jest jedna kwestia, ale druga kwestia to jest pana odpowiedzialność, pańskiego obozu politycznego, prezydenta Rzeczpospolitej i wszystkich ze strony rządzącej do tego, żeby usiąść z opozycją do rozmowy na temat ratyfikacji (Funduszu Odbudowy)" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

W jego ocenie, rząd jest zobowiązany do prowadzenia dialogu w tej sprawie. "Jeżeli pan nie weźmie tej odpowiedzialności na siebie, to my zapraszamy do dialogu; wzywamy i żądamy tego dialogu" - dodał prezes PSL.

Reklama

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) podkreślił, że ratyfikacja decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE musi być powiązana z dyskusją o Krajowym Planie Odbudowy. "Nie ma innego wyjścia z tego powodu, że w myśl artykułu 90 konstytucji to właśnie Sejm i Senat większością 2/3 głosów będzie musiał ratyfikację Funduszu Odbudowy po prostu zatwierdzić" - zaznaczył Zgorzelski.

"Mówimy to, nie po to, żeby mieć jakąś satysfakcję, tylko żeby uzmysłowić, że jesteśmy gotowi do dyskusji, po to, aby w Krajowym Planie Odbudowy znalazły się postulaty polskich samorządowców, przedsiębiorców, związków zawodowych i tych wszystkich, którzy będą beneficjentami tych środków" - powiedział wicemarszałek Sejmu.

Reklama

Ostrzegł jednocześnie, że PSL nie zagłosuje za tym funduszem, jeżeli nie będzie dyskusji na temat Krajowego Planu Odbudowy. "Nie poprzemy czegoś, co zamiast być Funduszem Odbudowy stanie się funduszem wyborczym PiS" - oświadczył Zgorzelski.

Dodał, że zlecił Biurowi Analiz Sejmowych opinię, z której wynika jednoznacznie, że zarówno Sejm i Senat będą musiały przyjąć ratyfikację większością 2/3 głosów. "A zatem opozycja jest potrzebna" - zauważył polityk.

W grudniu ub.r. przywódcy państw UE porozumieli się ws. wieloletniego budżetu Unii na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy gospodarek państw członkowskich po epidemii COVID-19. W ramach unijnego Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji ponad 57 mld euro. Podstawą do sięgnięcia po te środki będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić KE do końca kwietnia.

Obecnie ratyfikacji przez parlamenty narodowe wymaga decyzja o zwiększeniu zasobów własnych UE, by możliwe było uruchomienie Funduszu Odbudowy. Rząd zajmował się projektem ustawy w tej sprawie, ale go nie przyjął. Politycy Solidarnej Polski, w tym minister sprawiedliwości i lider SP Zbigniew Ziobro, publicznie zgłaszali wątpliwości dot. ratyfikacji unijnego mechanizmu łączącego praworządność ze środkami unijnymi.

Przygotowany przez rząd Krajowy Plan Odbudowy przewiduje skierowanie na inwestycje 23,9 mld euro w ramach bezzwrotnych dotacji oraz 34,2 mld euro w formie pożyczek. Z regulacji unijnych wynika, że KPO musi zostać przedstawiony Komisji Europejskiej do końca kwietnia 2021 roku.