Szef resortu zdrowia pytany był w Polskim Radiu 24 o szczepionkę przeciw COVID-19 firmy AstraZeneca. W wtorek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk, że szczepionką tej firmy w pierwszym etapie będą szczepieni wyłącznie nauczyciele.

"Mamy do czynienia z w pełni przebadaną szczepionką. Ta szczepionka przeszła wszystkie cztery fazy badań klinicznych. Chciałem tez zwrócić uwagę, że mówiąc o każdej szczepionce powinniśmy mieć na myśli dwa parametry. Jeden, o którym często mówimy, to skuteczność ochrony przed zakażeniem i tutaj dotychczasowe badania wskazują mnie więcej poziom 60-70 proc., co też przypomnę odpowiada temu jak skuteczna jest szczepionka na zwykłą grypę" - powiedział Niedzielski.

"Drugim parametrem, o którym mniej mówimy, który jest bardzo ważny i myślę, że od niego powinno się zaczynać rozmowy, to jest parametr, który mówi o ochronie przed ciężkimi dolegliwościami, przed ciężkim przechodzeniem choroby. I wszystkie szczepionki, które są dopuszczane przez EMA (Europejska Agencja Leków - PAP) mają blisko 100 proc. efektywność w tym zakresie" - wskazał minister zdrowia.

"Na pewno (szczepionka firmy AstraZeneca - PAP) nie jest gorsza, ma mniejszą skuteczność w zakresie odporności na zakażenia, ale chroni wszystkich przed tym najcięższym przebiegiem, więc jest to preparat nowoczesny, najwyższej jakości i absolutnie spełniający wszystkie parametry bezpieczeństwa" - podkreślił.

Jak mówił, ten punkt widzenia został wzięty podczas poniedziałkowego spotkania z radą medyczną przy premierze. Podał, że Rada Medyczna wydała dwa zalecenia. Pierwsze to zalecenie, które dotyczy stosowania tej szczepionki u osób poniżej 60. roku życia.

"Nie wynika to z tego, że mamy stwierdzone jakieś niebezpieczeństwa dla osób, które są starsze. Przypomnę, że w swoim podstawowym zaleceniu AstraZeneca mówi, że ten preparat jest możliwy do stosowania dla wszystkich powyżej 18. roku życia i robi tylko jedno zastrzeżenie, że powyżej 55. roku życia nie było zbadanych wiele osób. Nie ma żadnych dowodów, że jest mniejsza skuteczność, że jest jakieś niekorzystne oddziaływanie, tylko, że ma jeszcze przebadanej dużej populacji" - powiedział Niedzielski. Podał, że tam była grupa zaledwie powyżej 1000 osób, która była w wieku 55+.

Drugie stwierdzenie - jak mówił - odnosi się do nauczycieli. "To jest stwierdzenie, które mówi, że ze względu na to, że chcemy szybkiego powrotu naszych dzieci do edukacji standardowej, nie tylko zdalnej bądź hybrydowej, to wydaje się, że ten preparat powinien być zastosowany nie kończąc nawet grupy seniorów, bo w grupie seniorów jesteśmy teraz w wszczepianiu osób miedzy 70 a 80 rokiem życia" - wskazał.

"Żeby przyspieszyć ten powrót do normalności była taka rekomendacja Rady Medycznej, by właśnie te grupy inne - to są nauczyciele, to są funkcjonariusze, to są ewentualnie też chorzy przewlekle - miały możliwość zaszczepienia się wcześniej, zanim zostaną wyszczepione grupy seniorów" - powiedział. Podał, że wyszczepienie seniorów powyżej 60. roku życia zajmie co najmniej kwiecień i maj, bo - jak zaznaczył - kolejne kohorty wiekowe są coraz bardziej liczne.