Król o wyborach: Zagrożenie nie dotyczy gospodarki, a raczej kultury

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
27 października 2015

Podobnie jak wielu komentatorów nie sądzę, by PiS rozpoczął szaleństwo w zakresie finansów i gospodarki. Na początek będą tylko niewielkie zmiany polityki zagranicznej. Zresztą pieniądze i politykę zagraniczną jest łatwiej kontrolować, a każda przesada w tych dziedzinach może podlegać natychmiastowej krytyce opozycji i być może nawet twardzi przedstawiciele PiS zmiękną w obliczu realiów finansowych. Z mniejszym przekonaniem, ale jednak sądzę, że PiS nie rozpocznie od forsowania ustaw obyczajowych lub zmieniania uchwalonych w poprzedniej kadencji. Nie jest to wykluczone, ale z czasem, tak by nie zwracać nadmiernej uwagi, zmiany te zaczną się pojawiać.

Najbardziej zagrożone są te sfery życia, którymi niewielu się interesuje i gdzie zmiany można przeprowadzić łatwo i niemal niewidocznie. To przede wszystkim kultura, nauka i szkolnictwo wyższe. Bardzo niewielu obywateli interesuje się stanem tych dziedzin, o czym świadczy fakt, że na liczne protesty środowisk naukowych w stosunku do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, protesty publikowane w wielkonakładowych czasopismach i gazetach, nie odezwał się praktycznie nikt i niemal niczego nie zmieniono.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.