Jeśli zaczniemy się licytować na przedwyborcze obietnice bez pokrycia, grozi nam scenariusz grecki - mówi premier Ewa Kopacz. Rozpoczynając posiedzenie Rady Gospodarczej przy premierze Ewa Kopacz powiedziała, że kryzys grecki powinien być dla nas przestrogą.
Jej zdaniem, jest on efektem składania przez polityków nieodpowiedzialnych obietnic bez pokrycia. Szefowa rządu mówiła, że wiele krajów Europy "tęskni za problemami, jakie mamy" w Polsce, za takim wzrostem gospodarczym.
- Hiszpanie solidaryzują się z Grekami: Razem powiedzmy "nie"
- Sondaż TNS: Spada poparcie dla Kukiza. Prawica rządziłaby samodzielnie
- Kopacz: Przez populizm opozycji że Polska pójdzie na dno jak Grecja
- Warufaiks: Greccy wierzyciele to terroryści
- Kopacz: Nie musimy bać się Grexitu
- Szydło apeluje o niewprowadzanie euro. Kopacz: Ja nie chcę mieć Grecji w Polsce
- Schaeuble: Wyjście Grecji ze strefy euro nie oznacza opuszczenia UE
Ewa Kopacz wyraziła nadzieję, że Rada Gospodarcza określi, jakie konsekwencje dla Polski będzie miał wynik referendum w Grecji. Jutro obywatele zadłużonego kraju mają zdecydować, czy zgadzają się na porozumienie z międzynarodowymi instytucjami. 30 czerwca wygasł program pomocowy dla Grecji, przez co kraj ten stał się niewypłacalny.
Rozmowy na temat nowego pakietu pomocy finansowej zakończyły się fiaskiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu