Tego jeszcze w Sejmie nie było. Lider opozycji Jarosław Kaczyński zaprezentował nowatorski sposób prezentacji poglądów technicznego premiera prof. Piotra Glińskiego z mównicy sejmowej. Kandydat na premiera przemówił z tabletu, który Jarosław Kaczyński wyciągnął na mównicy. Po tym wystąpieniu Jarosław Kaczyński przedstawił merytoryczne uzasadnienie dla wotum nieufności dla rządu.
Reklama

Jarosław Kaczyński rozpoczynając debatę nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, stwierdził że nie wszyscy mieli okazję wysłuchać przemówienia Piotra Glińskiego w kuluarach sejmowych. Wcześniej na jego wystąpienie przed posłami nie zgodziła się marszałek Sejmu.

Następnie, ku zaskoczeniu całej sali, wyciągnął tablet z włączonym monitorem na którym pojawił się premier techniczny prof. Piotr Gliński.

Zanim Jarosław Kaczyński rozpoczął emisję przemówienia Glińskiego wyliczył powody, dla których należy odwołać obecny rząd. Według niego dzisiejszy gabinet źle sprawuje władzę, nie posiada zdolności do samonaprawy i usuwania ze swojego grona złych ministrów, a dodatkowo pojawiła się alternatywa wobec niego w postaci rządu technicznego pod przywództwem Piotra Glińskiego.

Kilkunastominutowe wystąpienie prof. Glińskiego z tableta

W swoim wystąpieniu programowym kandydat oświadczył, że Polska jest w kryzysie. Jego elementami są kryzysy: gospodarczy, fiskalny, na rynku pracy, zaufania do instytucji państwa, polityki i kryzys wartości.

Kaczyński uzasadnia wotum nieufności dla rządu

Zarzutów wobec rządu Donalda Tuska jest tyle, że ich przedstawienie zajęłoby cały dzień. Tak powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który przedstawił w Sejmie uzasadnienie wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu.

Kaczyński oświadczył, że rząd musi zostać zmieniony, gdyż źle rządzi. Dodał, że ze względu na dużą liczbę błędów i zaniechań rządu, skoncentruje się tylko na wybranych.

Po pierwsze bezrobocie

Szef PiS podkreślił, że bezrobocie przekroczyło 14 procent, a dwa miliony Polaków jest za granicą. Rząd tymczasem zamraża środki z Funduszu Pracy. Prezes PiS dodał, że około 28 procent zatrudnionych pracuje na umowach krótkoterminowych. Zarzucił przy tym rządowi, że nie interesuje się przestrzeganiem prawa pracy.

Po drugie - służba zdrowia. Najważniejsze pieniądze

Mówiąc o sytuacji w służbie zdrowia, Kaczyński podkreślił, że decyduje w niej pieniądz, a nie dobro pacjenta. Jest to, jego zdaniem, przyczyna ostatnich tragedii chorych dzieci. Prezes PiS podkreślił, że sprawy służby zdrowia nie mogą być regulowane zasadami rynkowymi.

Brak polityki prorodzinnej

Kaczyński zarzucił też rządowi, że nie robi nic w sprawie polityki prorodzinnej. Podkreślił, że aby rodziło się więcej dzieci, muszą być mieszkania i opieka lekarska, a przede wszystkim trzeba chronić tradycyjne wartości. Dziś mamy nie politykę prorodzinną, ale antyrodzinną - podsumował Kaczyński.

Łamane prawa pracownicze

Prezes PiS oświadczył, że rząd podniósł wiek emerytalny bez akceptacji społeczeństwa. W odniesieniu do kobiet jest to, jego zdaniem , okrutne. Zdaniem Kaczyńskiego, rząd chce stworzyć armię ludzi, którzy nie będą mieli pracy ani żadnych świadczeń socjalnych.

Kryzys w oświacie

Mówiąc o sytuacji w oświacie Kaczyński podkreślił, że w szkołach dochodzi do coraz większej liczby przestępstw. Rząd chce za wszelką cenę obniżyć wiek szkolny, ale nie zrobił nic, żeby zreformować gimnazja i podtrzymać rolę szkoły w podtrzymywaniu tożsamości narodowej. Rozbijacie system oświaty - powiedział Kaczyński dodając, że w ostatnich latach zlikwidowano kilka tysięcy szkół.

Głosowanie nad wotum nieufności przewidziane jest na jutro.