Propozycje PiS i SLD na politykę zagraniczną sprowadzają się wyłącznie do reakcji na posunięcia rządu. Ale sama krytyka nie wzmacnia siły państwa.
Jarosław Kaczyński opublikował w „Gazecie Wyborczej” obszerną ocenę sytuacji w Polsce, w tym polityki zagranicznej obecnego rządu. Uwagi prezesa Prawa i Sprawiedliwości są typowe dla stanowiska opozycji – nie tylko zresztą prawicowej, lecz także tej z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To zawsze jest reagowanie na posunięcia rządu. Brakuje zupełnie propozycji nowych rozwiązań. Alternatywy. Jeśli pojawia się jej cień, to jako odgrzewany kotlet, niepasujący już zupełnie do menu współczesnych uczt dyplomatycznych.
Polityka zagraniczna ekipy Donalda Tuska z pewnością jest daleka od ideału, ale z grubsza ma jakieś cele i pomysły na ich realizację. Kiedy krzyczy się: złe, szkodliwe, dobrze byłoby pokazać, co jest dobre i korzystne, czyli zaprezentować swój dalekosiężny program.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.