Skierowanie aktu oskarżenia nie skończyło badania prywatyzacji PZU

Skierowanie aktu oskarżenia nie skończyło badania prywatyzacji PZU. "Prokuratura nadal będzie prowadziła postępowanie, w którym ustalane jest pochodzenie i przepływ pieniędzy, za które Eureko kupiła akcje PZU" - dodał prokurator.

Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku bada prywatyzację PZU od stycznia 2005 r. W postępowaniu przesłuchano ok. 200 świadków. Prokuratorzy zwracali się o międzynarodową pomoc prawną do Holandii, USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Portugalii, Francji, Szwecji i Danii.

We wrześniu 2006 r. CBŚ na polecenie prokuratury zatrzymało Wąsacza, który w 1999 r., jako minister skarbu podpisał umowę prywatyzacji PZU. Śledczy postawili mu zarzuty związane m.in. z niedopełnieniem obowiązków związanych z ochroną interesu Skarbu Państwa i doprowadzenia do przyznania konsorcjum Eureko pozycji inwestora strategicznego w PZU. Według prokuratury Wąsacz działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez Eureko i BIG Bank Gdański. Z ustaleń śledczych nie wynika, by on sam uzyskał jakąkolwiek korzyść majątkową.

Zarzuty postawiły Wąsaczowi dwie sejmowe komisje

Jeszcze zanim uczyniła to prokuratura, zarzuty postawiły Wąsaczowi dwie sejmowe komisje. W maju 2005 r. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, że należy go postawić przed Trybunałem Stanu w związku m.in. z prywatyzacją PZU. Z kolei sejmowa komisja śledcza do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU uznała, że umowa prywatyzacyjna PZU jest nieważna i minister skarbu powinien doprowadzić do jej formalnego unieważnienia. Jeden z wniosków mówił o konieczności postawienia Wąsacza przed Trybunałem Stanu.

W listopadzie 1999 r. Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 30 proc. akcji PZU. Kupującymi były wówczas konsorcjum holenderskiej grupy ubezpieczeniowej - Eureko (kupiło 20 proc. akcji) i BIG BG (dziś Bank Millennium, które kupiło 10 proc. akcji). Umowę sprzedaży podpisał Wąsacz. W 2001 r. kolejna minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska podpisała z Eureko aneks do umowy prywatyzacyjnej PZU, który gwarantował Eureko zakup dodatkowych 21 proc. akcji przy wprowadzeniu PZU na giełdę.

Polski rząd zdecydował jednak, że utrzyma kontrolę nad PZU. Postępowanie polskiego rządu Eureko zaskarżyło do Trybunału Arbitrażowego w Londynie. W sierpniu 2005 r. Trybunał uznał, że Polska naruszyła polsko-holenderską umowę o wzajemnej ochronie inwestycji. Polski rząd apelował w sprawie niekorzystnego wyroku arbitrażu, jednak belgijski sąd odrzucił apelację.

Spór między Eureko i MSP zakończył się w październiku ub.r. podpisaniem ugody.