Upadek Państwa Islamskiego i pandemia spowodowały, że terroryzm islamski zszedł na dalszy plan. Do czasu ostatnich ataków we Francji i w Austrii
W poniedziałek wieczorem islamscy terroryści zaatakowali w centrum austriackiej stolicy. Cztery osoby nie żyją, 17 jest rannych. W chwili zamykania tego wydania DGP w Wiedniu wciąż trwała obława na co najmniej jednego z napastników. Kilkanaście godzin po ataku uzbrojeni w długą broń policjanci nadal zabezpieczali teren wokół katedry św. Szczepana. Centrum Wiednia pozostawało opustoszałe, a wszystkie szkoły zamknięte. Policja nadal ostrzega przed wychodzeniem z domów. Do skoordynowanego ataku doszło w poniedziałek wieczorem. Według ustaleń policji napastnicy ‒ których liczba wciąż nie jest pewna ‒ otworzyli ogień z broni automatycznej do ludzi w sześciu miejscach austriackiej stolicy. Cztery osoby zginęły, 17 zostało rannych, w tym siedem ‒ ciężko.
Szybka reakcja
Wiedeńczycy tłumnie wyszli przedwczoraj do barów i restauracji, by korzystać z ciepłego wieczoru i zdążyć przed wprowadzeniem we wtorek ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa. Na jednym z nagrań wideo z ataku widać, jak zamaskowana postać ubrana na biało dokonuje egzekucji cywila w jednej z uliczek niedaleko od wiedeńskiej synagogi. W tym momencie wybuchła panika ‒ ludzie próbowali wydostać się z rozrywkowej dzielnicy miasta nazywanej „trójkąt bermudzki”. Porzucali okrycia, zostawiali po sobie poprzewracane krzesła, potłuczone talerze, szklanki. Jednostki specjalne policji szybko otoczyły centrum. Jeden z napastników zginął od kul funkcjonariuszy już dziewięć minut po pierwszych strzałach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.