Na świecie nie brakuje głosów domagających się wyjaśnienia zaniedbań Pekinu i tuszowania zagrożenia w początkowych etapach kryzysu sanitarnego. Takie dochodzenie mogłoby przyjąć różne formy
Jedną z nich jest podniesienie na forum Światowej Organizacji Zdrowia, że jeden z członków – w tym wypadku Chiny – nie dopełnił swoich obowiązków płynących z Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (MPZ). Ten dokument prawa międzynarodowego nakłada na sygnatariuszy wiele obowiązków, przede wszystkim dotyczących powiadamiania innych państw o zagrożeniach epidemicznych.
MPZ przewiduje również możliwość wejścia w spór w wypadku, gdy jedno państwo formułuje zarzuty pod adresem drugiego. Strony muszą się wówczas dogadać co do tego, w jaki sposób chcą rozstrzygnąć spór – czy zwrócą się do Stałego Trybunału Arbitrażowego (STA) w Hadze, czy poproszą o pomoc dyrektora generalnego WHO. Z tej drogi jeszcze nikt nie korzystał. Trudno też powiedzieć, jak miałoby wyglądać ustalanie faktów ponad wiedzę dostarczoną przez międzynarodowe media.