Dziś posłowie rozpatrzą projekt ustawy wprowadzającej całkowity zakaz usuwania ciąży. Trafił tam w formie petycji. Wszystko wskazuje na to, że zagłosują nad jego odrzuceniem.
Reklama
Projekt złożyła do Sejmu w formie petycji Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Oprócz zakazu usuwania ciąży, chciałaby wprowadzić kary (dwa lata pozbawienia wolności) za sprzedaż i reklamę środków poronnych.

Reklama
– Ustawa wprowadzająca podobne zmiany już raz została odrzucona przez Sejm. Rząd zaproponował program „Za życiem”, który ma inny charakter niż obecny projekt ustawy – bo nie karze za aborcję, ale może osiągnąć podobny cel: zmniejszenie liczby przerwanych ciąży. Program pomaga rodzinom, które zdecydują się urodzić np. dziecko z wykrytą niepełnosprawnością – tłumaczy Andrzej Smirnow (PiS), wiceprzewodniczący komisji ds. petycji, która ma się zająć projektem.
Przewodniczący tej komisji Sławomir Piechota (PO) wskazuje, że projekt ustawy mógłby wywołać na nowo protesty społeczne – wcześniej projekt obywatelski spowodował, że na ulice wyszło kilkadziesiąt tysięcy kobiet w ramach czarnego marszu. Wprowadziłby także komplikacje prawne. – Przyjęcie proponowanych przepisów spowodowałoby zamęt w wypracowanych mechanizmach prawnych, zarówno w prawie cywilnym, jak i karnym. Przeprowadzenie operacji w okresie płodowym, która by się nie udała, mogłoby spowodować, że lekarz zostałby pozbawiony wolności z powodu śmierci dziecka – mówi Piechota.
Obaj politycy przyznają, że prawdopodobnie posłowie przegłosują wniosek o odrzucenie petycji.
Mocno krytyczna wobec projektu jest opinia Biura Analiz Sejmowych. Wykazuje w wielu miejscach brak logiki w proponowanych przepisach. Sejmowi specjaliści wskazują m.in., że istotne wątpliwości budzi artykuł wprowadzający zakaz reklamy i sprzedaży środków poronnych lub antynidacyjnych (zapobiegających zagnieżdżeniu się zarodka): „Przyjęcie regulacji o takim kształcie doprowadzi do penalizacji wielu produktów leczniczych, które zostały legalnie wprowadzone do obrotu z konkretnymi wskazaniami terapeutycznymi, a skutkiem ubocznym ich działania może być poronienie”. Zdaniem BAS wyłączenie możliwości obrotu nimi czy ich reklamowania mogłoby oznaczać ograniczenie wolności gospodarczej.
Wcześniejszy projekt obywatelski – również wprowadzający zakaz aborcji – został przyjęty przez Sejm w pierwszym czytaniu, jednak na późniejszym etapie został odrzucony przez komisję sejmową. Odrzucenie projektu było powodem przyznania Jarosławowi Kaczyńskiemu Heroda Roku – wygrał ten tytuł w plebiscycie organizowanym przez Fundację Pro – Prawo do Życia. Politycy w nieoficjalnych rozmowach mówią, że naciski środowisk przeciwnych aborcji nie zmienią sytuacji. Ruszenie obecnych przepisów wiązałoby się także z pogłębieniem podziałów wewnątrz partii rządzącej. Chociaż oficjalnie PiS mówi, że jest za pełną ochroną życia poczętego, to nie wszyscy w partii popierają restrykcyjne rozwiązania w sprawie usuwania ciąży.