Jesteśmy gotowi przystać na propozycję odroczenia o jakiś czas posiedzenia Sejmu, jeśli posłowie PO opuszczą salę obrad i złożą deklarację, że nie będą blokować mównicy - powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS).

"Na Konwencie Seniorów padła propozycja, by odwlec posiedzenie Sejmu może o parę godzin, może jeszcze dłużej, by w tym czasie prowadzić rozmowy na temat rozwiązania sytuacji. Jesteśmy gotowi na to przystać, pod oczywistym warunkiem, że posłowie PO opuszczą salę plenarną oraz, że złożą taką deklarację, jak inne kluby, że nie będą więcej blokować mównicy" - powiedział wicemarszałek Terlecki po spotkaniu władz PiS, w przerwie Konwentu Seniorów.

"Warunek jest taki, że okupująca od 16 grudnia salę plenarną opozycja, w geście dobrej woli salę opuści. To jest warunek, który postawiliśmy. Nie ma powodów, żeby okupację sali kontynuować" - powiedział z kolei wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński.

Reklama

"Jest jeszcze jedno oczekiwanie ze strony pana marszałka. Otóż jesteśmy w rygorze otwarcia kolejnego 34. posiedzenia Sejmu, dlatego bo są do rozstrzygnięcia punkty sporne, upływają ich terminy" - dodał. Jak wyjaśnił, chodzi o wnioski klubów PO i Nowoczesnej.

"Ze strony klubu Nowoczesnej jest deklaracja, że klub Nowoczesnej ten punkt wycofa. Tak rozumiemy prośbę na prezydium marszałek Kidawy-Błońskiej, żeby dać sobie czas na rozmowy w ramach Prezydium czy Konwentu Seniorów, że klub PO też ten punkt sporny wycofa. Jesteśmy gotowi do spokojnej, merytorycznej dyskusji" -powiedział Brudziński.