Reklama

W środę Ochendowski miał być przesłuchiwany przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU), jednak nie stawił się na przesłuchanie. Zawiadomienie, że występuje jako podejrzany w sprawie o korupcję, wręczono mu dzień wcześniej na lotnisku w Boryspolu pod Kijowem, dokąd przyleciał z zagranicznej delegacji.

Szef Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej Nazar Chołodnycki wyjaśnił wcześniej, że w księdze wydatków korupcyjnych Partii Regionów nazwisko Ochendowskiego pojawia się czterokrotnie. Miał on przyjąć od przedstawicieli tego ugrupowania kilka łapówek o wartości ponad 16,7 tys. dolarów.

Prokuratura bada także dokumenty, z których wynika, że Ochendowski mógł otrzymać dodatkowo dwie łapówki o łącznej wartości 145 tysięcy dolarów.

Informacje o korupcyjnych wydatkach ugrupowania Janukowycza przekazał w opublikowanym w maju wywiadzie dla tygodnika "Dzerkało Tyżnia" Wiktor Trepak, były pierwszy zastępca szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Oświadczył on wówczas, że ogólna wartość łapówek, wręczonych przez Partię Regionów byłym i obecnym wysokim urzędnikom państwowym, wyniosła 2 mld USD.

Trepak ujawnił, że na listach osób skorumpowanych przez Partię Regionów widnieją nazwiska i podpisy urzędników najwyższych szczebli - ministrów, znanych polityków, działaczy społecznych, sędziów, a nawet przedstawicieli organizacji międzynarodowych. Nie podał jednak szczegółów.

"Łapówki w wysokości 500 tysięcy czy miliona dolarów były niemalże normą. W wielu przypadkach sięgały one pięciu, ośmiu, a nawet 20 milionów dolarów. W gotówce!" – mówił Trepak.

Według jego informacji "czarna księgowość" Partii Regionów obejmuje długi okres rządów "kilku prezydentów, kilku składów rządów i kadencji parlamentarnych oraz szeregu wyborów prezydenckich, parlamentarnych i lokalnych" na Ukrainie.

NABU informowało wtedy, że Trepak przekazał 841 stron dokumentów, obejmujących lata 2008-12. Na liście wskazano daty i nazwiska odbiorców pieniędzy, sumy oraz cele, na które były one przeznaczane.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)