​Czy pandemia przekonała przedsiębiorców do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań w biznesie? Dlaczego cyfryzacja firm stanowi "szczepionkę" na pandemiczną rzeczywistość? Czym jest ekonomia fuch?

W najnowszym podcaście "DGPtalk: Obiektywnie o biznesie" gościem Tomasza Jurczaka (gazetaprawna.pl) jest Rafał Pikuła, który wyjaśnia jaka jest teraźniejszość i przyszłość cyfrowej transformacji, automatyzacji i robotyzacji w polskich firmach. Posłuchajcie!

Czy obecnie innowacje są kluczowe dla funkcjonowania firm na rynku?

Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że cyfrowa transformacja jest koniecznością. Już w marcu 2020 r. 39% małych i średnich firm twierdziło, że rozprzestrzenianie się koronawirusa będzie miało wpływ na funkcjonowanie ich firmy. I chodziło tu głównie o wpływ negatywny.

Wtedy okazało się, że firmy, które miały już przeprowadzoną cyfrową transformację i były dojrzałe cyfrowo, poradziły sobie dużo lepiej niż firmy, które dopiero wdrażały cyfrowe rozwiązania. Dotyczyło to chociażby przejścia na pracę zdalną, która była wówczas powszechna i dziś nadal taka jest – wyjaśnia Rafał Pikuła.

Jakie rozwiązania technologiczne chroniły firmy przed skutkami pandemii?

W marcu i kwietniu 2020 roku, lepiej radziły sobie firmy, które nie tylko miały już wdrożone procesy i techniczne kwestie, takie jak: oprogramowanie w chmurze czy przygotowanie całej infrastruktury, ale które miały także kulturę pracy cyfrowej. Te firmy poradziły sobie znacznie, znacznie lepiej.

Jeżeli popatrzymy na ostatnie dwa lata, to okazało się, że cyfryzacja była dla firm pewnego rodzaju "szczepionką" na koronawirusa i pandemiczną rzeczywistość – podkreśla Pikuła.

Czy cyfryzacja ma też negatywne skutki?

Jeden smutny trend, który zauważam, to jest rosnący rynek ekonomii fuch, czyli gig economy. Ten trend sprawia, że pracownicy coraz częściej nie są pracownikami, ale tylko wykonawcami konkretnych działań. Wiąże się to bardzo często z cyfryzacją, z transformacją cyfrową.

Przykładem jest chociażby Uber. Dziś kierowcą jest człowiek połączony z aplikacją. Człowiek, który nie jest kierowcą taksówki, nie ma licencji i ubezpieczenia, a firma Uber nie jest za niego odpowiedzialna. Martwi mnie ekonomia fuch, wspierana przez cyfryzację.

Myślę, że w nowych, cyfrowych czasach, w których żyjemy, potrzebne są silne związki zawodowe albo inne rozwiązanie na ich kształt, które będzie uwzględniać cyfrową dynamikę zmian – mówi Pikuła.

Rafał Pikuła - redaktor, publicysta, entuzjasta nowych mediów i czujny obserwator cyfrowej transformacji.