To jest klasyczny moment weryfikacji. Wielki test dla prezydenta. Powinien mocno włączyć się w rozmowy dotyczące Ukrainy, żeby pozycja Polski i Europy Środkowej była jak najlepsza. Nie może być tak, że jak jest deser i przyjemności, to wtedy prezydent jedzie do Waszyngtonu, ale jak trzeba wykonać robotę dla Polski, to mówi, nie, nie, to Radosław Sikorski i rząd ma się tym zająć – mówi Robert Kropiwnicki, poseł Koalicji Obywatelskiej.