Co e-skierowania dają lekarzom rodzinnym? Jak postrzegają oni tę zmianę?

Jako lekarze rodzinni jesteśmy zwolennikami uruchamiania e-skierowań, zwłaszcza w dobie pandemii. Możliwość wystawienia elektronicznych dokumentów w czasie teleporady zdecydowanie ułatwia pracę. Ważne są też korzyści dla pacjentów i poradni realizujących e-skierowania. Pod względem oszczędności czasu i papieru może nie jest to aż taki przełom dla lekarzy, jak przy e-receptach, gdyż e-skierowań wystawia się po prostu znacznie mniej. Widoczny pożytek pojawi się jednak, gdy system „nasiąknie” danymi, z których będziemy mogli wyciągać wnioski medyczne. Umożliwi to również poprawę nadzoru i koordynacji leczenia pacjentów oraz przejście na w pełni cyfrowe procesy. Aby to się jednak stało, trzeba zrobić krok, którym jest powszechne wprowadzenie e-skierowań, a następnie gromadzenie informacji o zdarzeniach medycznych i wymiana elektronicznej dokumentacji medycznej. Musimy zbudować bazę, z której będziemy czerpali, automatyzując część procesów. I to będzie dopiero prawdziwa cyfryzacja ochrony zdrowia.

Jak ocenia pan wdrażanie programu e-skierowań w porównaniu z e-receptą? Czy jest większe wsparcie dla lekarzy?

Sam proces wysyłania e-skierowania i e-recepty do systemu e-zdrowie (P1) jest bardzo podobny. Przy e-skierowaniu jest więc o tyle łatwiej, że lekarze wiedzą już, jak ten system działa. Przy e-recepcie trzeba było wszystko od początku rozeznać i przygotować: certyfikaty, komunikację z systemem e-zdrowie (P1) – to było nowe i dlatego trudniejsze, wszyscy musieli się uczyć. E-skierowanie wymaga tylko dołączenia odpowiedniej funkcjonalności w programie, który już obsługuje e-recepty, ale podpisywanie i wysyłanie jest takie samo. Narodowy Fundusz Zdrowia wcześniej też niż przy e-recepcie zaczął promować finansowo wystawianie e-skierowań. Wtedy rozpoczęło się to we wrześniu, a obecnie już w lipcu.

Są też jednak różnice, które utrudniają lekarzom rodzinnym pracę z e-skierowaniami. Przy e-receptach już rok przed ostatecznym wdrożeniem programu niemal wszystkie apteki były przygotowane do ich realizacji. Poradnie specjalistyczne i szpitale nie są dziś tak dobrze wdrożone w przyjmowanie e-skierowań.

Czy lekarze korzystają z aplikacji gabinet.gov.pl i co o niej sądzą?

Lekarze korzystają z tej aplikacji, zwłaszcza ci, którzy nie mają kompletnej dokumentacji elektronicznej w swoich przychodniach, czyli prowadzą dokumentację głównie w papierze i tylko jakieś elementy wykonują elektronicznie. Dublują jednak pracę, gdyż wystawiają e-skierowanie w gabinet.gov.pl, a potem wpisują w papierową dokumentację, że je wystawili. Nie jest to wygodne przy sprawozdaniach do NFZ w celu uzyskania dofinansowania za wystawianie e-skierowań. Uważam jednak gabinet.gov.pl za bardzo dobre rozwiązanie na sytuacje awaryjne. Jeżeli mam problem z aplikacją obsługującą moją przychodnię, nie mogę dojść, co się zepsuło i czekam na informatyka, to w tym czasie nie jestem bezradny, bo mogę coś zrobić właśnie przez gabinet.gov.pl. Mogę też za pomocą tego portalu sprawdzić, dlaczego nie działa moja aplikacja. Jeżeli ta sama funkcja działa w gabinet.gov.pl, to znaczy, że awaria jest u mnie i dostawca oprogramowania musi coś poprawić. Jednak w bieżącej pracy trzeba całość dokumentacji prowadzić w jednym programie, który się komunikuje z różnymi portalami.

Jak pan ocenia tempo wprowadzania e-skierowań?

Ci lekarze, którzy byli chętni i gotowi, szybko wprowadzili e-skierowania, szczególnie w lipcu, gdy trwała kampania informacyjna i wprowadzono dodatkowe finansowanie. Natomiast ci, którzy wtedy nie mieli takiej możliwości, bo dostawcy nie dostarczyli im oprogramowania, odłożyli to na później. Później były jednak wakacje, w czasie których było trudniej o kontakt np. z informatykami. Dlatego teraz potrzebna jest nowa promocja e-skierowań, która zresztą się zaczyna, ale widzę szansę, że koledzy się znów zmobilizują i zdążymy na 8 stycznia. I to mimo wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 i dużo większej ilości pracy dla lekarzy rodzinnych.

Co pan jako praktyk w pierwszej kolejności przekazałby lekarzom, by zachęcić ich do wystawiania e-skierowań?

Zawsze uważałem, że takie zmiany lepiej zaczynać wcześniej, gdy nie jest to jeszcze obowiązkiem. Można to jeszcze wtedy przetestować na spokojnie, bez niepotrzebnych nerwów. Centrum e-Zdrowia też ma więcej czasu i łatwiej jest o dostępność konsultantów. Podobnie z informatykami, bo kiedy w ostatniej chwili wiele gabinetów będzie chciało się podłączyć do systemu, możliwość pomocy z ich strony będzie dużo mniejsza. Dlatego przekonuję, że lepiej wcześniej to wszystko wypróbować. Kiedy lekarze zobaczą, jakie to jest proste, jestem przekonany, że już nie wrócą do papierowych skierowań.

Z czym lekarze POZ mają obecnie problemy przy wystawianiu e-skierowań i jak sobie z nimi można poradzić?

Częstym problemem jest bałagan w kodach resortowych. Gdy wystawiamy e-skierowanie, to jak zawsze przy systemach elektronicznych, musimy korzystać z kodów, które jednoznacznie określają, do kogo je kierujemy. Tu nie ma możliwości takiej jak w przypadku papierowych dokumentów, że kiedy w skierowaniu jest błąd, to w rejestracji ktoś domyśli się jednak, o co lekarzowi chodziło. Jako identyfikator tego, do kogo kierujemy e-skierowanie, wykorzystywana jest tzw. ósma część systemu kodów resortowych. Ten czterocyfrowy kod to po prostu informacja w rejestrze podmiotów leczniczych, która mówi o specjalizacji danej komórki organizacyjnej: czy jest to poradnia kardiologiczna, chorób wewnętrznych czy jeszcze inna.

Niestety te kody w ciągu ostatnich lat zmieniały się i nie wszyscy dostawcy oprogramowania uporządkowali ich bazę. Jeżeli więc lekarz ma poradnię gastrologiczną, która miała inny kod, gdy ją tworzył, a teraz ma inny, to po wprowadzeniu go do programu dostanie z NFZ informację o błędzie. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, bo przecież żaden lekarz na pamięć tych kilku stron kodów nie zna, żeby wiedzieć, czy teraz dobry jest 1503 czy 1506. Wyszukiwanie tych niezgodności jest uciążliwe, chociaż oczywiście gdy się to poprawi, wszystko działa jak trzeba.

Podobnie jest ze strukturą podmiotów leczniczych, którą mamy w swoich komputerach. Nie zawsze ich kody odpowiadają temu, co system e-zdrowie (P1) ma u siebie wpisane. Takie błędy są w informatyce rzeczą częstą i wynikają z różnych powodów, jednak e-skierowanie zostanie w takim przypadku odrzucone. Tym bardziej trzeba dać sobie więcej czasu, by tego typu sytuacje przetestować i ewentualnie naprawić błędy.

Czy Porozumienie Zielonogórskie przekazuje te informacje lekarzom?

Jako organizacja o wszystkich tego typu zidentyfikowanych problemach staramy się lekarzy informować w komunikacji wewnętrznej. Również Centrum e-Zdrowia to robi. Prowadzone są szkolenia, jednak dopóki człowiek sam nie zacznie z tym pracować, trudno będzie mu zauważyć niektóre problemy.

Ile wystawił pan e-skierowań i w jakiej postaci?

Ponieważ większość poradni specjalistycznych nie przyjmuje jeszcze e-skierowań, musimy wydawać pacjentom wydruki informacyjne, które są traktowane na równi ze skierowaniem papierowym. Liczba poradni przyjmujących e-skierowania regularnie przyrasta, chociaż zarówno z punktu widzenia lekarzy rodzinnych, jak i pacjentów zbyt wolno. Zdarza się, że wysyłamy kod, który pacjent dostaje SMS-em przez Internetowe Konto Pacjenta i wydaje się, że wszystko jest w porządku. Tymczasem za chwilę pacjent dzwoni i mówi, że kazali mu przynieść papier. Na szczęście takich sytuacji jest coraz mniej. Ja sam e-skierowania wystawiam ponad rok, a od września ub.r. praktycznie już tylko w takiej postaci, niemal 100 proc. Są oczywiście sytuacje awaryjne, kiedy nie działa internet i wtedy, aby nie trzymać pacjenta, wystawiam skierowanie papierowe. Ale teraz to są najwyżej trzy przypadki na miesiąc.

Gabinet.gov.pl

Darmowej aplikacji gabinet.gov.pl można używać, korzystając ze zwykłej przeglądarki internetowej. Umożliwia realizację podstawowych czynności, takich jak wystawienie oraz realizacja dokumentu e-skierowania, a także wystawienie e-recepty.

Aplikacja jest dostępna pod adresem www.gabinet.gov.pl. Aby móc się do niej zalogować, konieczne jest posiadanie Profilu Zaufanego lub podpisu osobistego zawartego w e-dowodzie.