statystyki

Kurdowie, Bałkany i bezradna UE

autor: Magdalena Cedro17.10.2019, 07:30; Aktualizacja: 17.10.2019, 07:33
Turcja

Turcjaźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: ERDEM SAHIN

Problem jakości unijnej polityki zagranicznej powraca zawsze, gdy trzeba rozwiązać jakiś kryzys

To będzie jedno z niedokończonych zadań odchodzącego przewodniczącego KE Jean-Claude’a Junckera, który chciał nadać większą sterowność polityce zagranicznej Wspólnoty. Juncker zainicjował debatę nad odejściem od jednomyślności na rzecz większości kwalifikowanej. Na debacie się jednak skończyło, bo wiele krajów nie chce pozbawiać się prawa weta, a zniesienie go wiązałoby się ze zmianą traktatu wymagającą także jednomyślnej zgody wszystkich krajów.

Z jednej strony warunek jednomyślności gwarantuje, że wspólnotowa polityka zagraniczna nie może być prowadzona wbrew żadnemu z krajów. Z drugiej jednak sprawia, że unijna dyplomacja jest często bezwładna i rujnuje cenne inicjatywy.

Jedną z nich jest blokowanie rozmów akcesyjnych z dwoma krajami bałkańskimi. Na otwarcie tego etapu na drodze ku UE czekały Macedonia Północna i Albania, ale we wtorek Francja znowu powiedziała „nie”. Komisja Europejska już dwukrotnie rekomendowała krajom członkowskim przejście do kolejnego etapu. Weto Paryża jest dużym problemem dla Brukseli, która nie chce, by Bałkany Zachodnie wpadły na dobre w objęcia Rosji i Chin. Francja stoi jednak na stanowisku, że Unia Europejska ma przed sobą zbyt wiele wyzwań, by dodatkowo otwierać drzwi krajom mającym ogromny problem z korupcją i przestępczością.

Z pewnością perspektywa członkostwa to jedno z najbardziej skutecznych narzędzi unijnej polityki zagranicznej. Pytanie jednak, jak długo jeszcze nim będzie. Przez lata oferta akcesji była wykorzystywana przez UE do przyspieszania procesu reform w krajach ościennych. Porównanie czasu, jaki zajęło czekanie na członkostwo krajom bałkańskim i Polsce, pokazuje, że proces ten zaczął się wydłużać. Od momentu złożenia przez polski rząd wniosku o członkostwo do wstąpienia do UE minęło 10 lat, a od momentu rozpoczęcia negocjacji – czyli tego, na co Tirana i Skopje teraz czekają – siedem lat. Tymczasem Macedonia Północna, rekordzistka pod tym względem wśród krajów Bałkanów Zachodnich, złożyła wniosek w 2004 r. Od tego momentu upłynęło więc 15 lat.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie