Kossakowski z Zielonych: Gdy słyszę o jednoczeniu lewicy, to umieram albo z nudów, albo ze śmiechu

autor: Robert Mazurek09.08.2019, 06:26; Aktualizacja: 09.08.2019, 09:36
Marek Kossakowski
 Fot. Darek Golik

Marek Kossakowski Fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

- Walka z PiS to jeden z moich głównych celów i tematów zainteresowań - mówi Marek Kossakowski jeden z dwojga przewodniczących Partii Zieloni, działacz KOD, w czasach PRL działał w opozycji demokratycznej.

Wie pan, kto to jest Kudłaty z KOD?

Oczywiście. Bardzo mi się to przezwisko spodobało.

Serio?

Była taka hejterska strona na Twitterze, na której Kudłaty z KOD był jednym z bohaterów. Znakomicie orientowali się w tym, co się u nas dzieje.

A teraz Kudłatego nie ma na jedynce na liście wyborczej.

W ogóle nie będę kandydował do Sejmu.

Jak to?

Partii, Zielonych, nie zostawię, ale do Sejmu się nie wybieram. Powiem panu, że byłbym bardzo złym posłem.

Czemu?

Jestem niesystematyczny, leniwy, źle zorganizowany, nie wysiedziałbym na tych wszystkich głosowaniach, na posiedzeniach komisji…

Politycy lewicy, z którymi pan rozmawiał o koalicji, czują się oszukani, zdradzeni.

Nie mają do tego podstaw.

Naprawdę nie ma pan poczucia absmaku?

Nie, absolutnie żadnego. Nigdy nie mam poczucia absmaku.

Bo pan nigdy nie robi nic złego?

Nigdy nie robię niczego, co uznawałbym za złe.

Zacytuję pana: „Gdy słyszę o jednoczeniu lewicy, to umieram albo z nudów, albo ze śmiechu. Międlenie tego od lat nie posuwa sprawy ani o krok”.

Odkąd wszedłem w życie polityczne, to byłem zapraszany na dziesiątki paneli o jednoczeniu lewicy. To było ciągłe powtarzanie tego, że lewica powinna się zjednoczyć.

A kiedy wreszcie się zjednoczyła, to pan się odwrócił na pięcie i poszedł do tych, którzy dają więcej.

Nie, po prostu negocjowaliśmy równocześnie i z lewicą, i z Koalicją Obywatelską.

Kto da więcej?

Proszę pana, celem partii politycznej w demokracji jest wprowadzanie posłów do parlamentu.

Pan idzie z Platformą…

Bo daje nam większe szanse na to, żebyśmy mieli większą reprezentację, a przez to wpływ na stanowione prawo.

Wszystkiego bym się po panu spodziewał, ale nie deklaracji cynizmu w drugiej minucie rozmowy.

Nie jestem cynikiem, tylko pragmatykiem. Celem partii jest realizacja programu przez udział we władzy, więc proszę nie stawiać mi zarzutu, że do tego dążę.

I nie świat wartości, ale pragmatyzm i siła się liczą?

Liczy się wyłącznie świat wartości, a naszymi wartościami jest walka ze zmianami klimatu, czyste powietrze, sprawiedliwość społeczna… Możemy to realizować, mamy wpływ na program – i ten zawarty w szóstce Schetyny jest niezły. Tam znalazła się nie tylko walka ze zmianami klimatu, lecz także postulat dzikich rzek. Szczerze mówiąc, tego się po Schetynie nie spodziewałem.

Wpisze wszystko, bo ani myśli tego realizować, a jak pan przyjdzie do niego z pretensjami, powie panu, że to pragmatyzm.

Czemu pan tak myśli?

Bo z bliska obserwuję politykę prawie 30 lat.

I podchodzi pan do tego tak, że wszyscy politycy to dranie i nigdy nie realizują swoich obietnic?

Akurat PiS zrealizował swoje z naddatkiem, jakkolwiek te działania oceniamy.

To prawda, jak powiedziałem to rok temu na rocznicy porozumień sierpniowych, to zostałem wygwizdany.

„Byłem na Stalowej w Warszawie parę godzin po wycięciu kilkudziesięciu drzew. Ponury widok. Zdewastowana ziemia”. To też pan.

Straszny widok.

Kto jest prezydentem Warszawy?

Rafał Trzaskowski.

Której partii jest wiceprzewodniczącym?

Platformy Obywatelskiej.

Magazyn DGP 9 sierpnia 2019 r.

Magazyn DGP 9 sierpnia 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Teraz Trzaskowski i rządzona przez Koalicję Obywatelską Rada Warszawy zgodzili się na zabetonowanie 90 ha koło Jeziorka Czerniakowskiego.

Ta sprawa nie obciąża Rafała Trzaskowskiego.

Naturalnie, on jest tylko prezydentem i zapewne bawił akurat w Nowym Jorku albo Acapulco. A to, że gdzieś wycinają drzewa albo deweloper betonuje rezerwat przyrody, to nie obciąża ani Trzaskowskiego, ani Platformy.

Czy ja mam bronić każdej decyzji prezydenta Trzaskowskiego?


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (5)

  • Reddy(2019-09-02 09:32) Zgłoś naruszenie 00

    "Jestem niesystematyczny, leniwy" Po przetłumaczeniu: Jestem leniem, lubie marksa tez lenia i w ogóle to macie na mnie płacić w imie sprawiedliwosci społecznej, wy wyzyskiwacze

    Odpowiedz
  • Czytelnik(2019-08-10 22:20) Zgłoś naruszenie 20

    Po Kossakowskim nie ma co zbierać, do widzenia.

    Odpowiedz
  • rann(2019-08-10 14:46) Zgłoś naruszenie 10

    Jeśli jego programem jest walka z PIS - to szkoda nawet z nim rozmawiać. Partia PO mniej niż DNO też oparła swój główny program na atakowaniu PIS-u. A to dużo za mało jak na przekonanie ludzi, którzy już poparzyli się na PO-wcach.

    Odpowiedz
  • Onepropos(2019-08-09 11:37) Zgłoś naruszenie 132

    Lewak i anarchista, jak sie sam okresla "niepokoi sie" ze niemcy zwlekaja z zamknieciem swoich kopalni wegla brunatnego. Hipokryta

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie