statystyki

W Sejmie znów o przerywaniu ciąży

autor: Agata Szczepańska11.01.2018, 07:20; Aktualizacja: 11.01.2018, 08:18
Projekt ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie ma pozwolić na przerywanie ciąży do 12 tygodnia, a po tym terminie – w przypadkach, w jakich jest to obecnie dozwolone, czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo upośledzenia lub choroby płodu oraz gdy ciąża jest skutkiem czynu zabronionego.

Projekt ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie ma pozwolić na przerywanie ciąży do 12 tygodnia, a po tym terminie – w przypadkach, w jakich jest to obecnie dozwolone, czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo upośledzenia lub choroby płodu oraz gdy ciąża jest skutkiem czynu zabronionego.źródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Posłowie decydują o losach dwóch obywatelskich projektów: zaostrzającego i liberalizującego obowiązujące przepisy. Projekt komitetu #ZatrzymajAborcję ma wyeliminować prawo do przerywania ciąży w przypadkach, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Ta przesłanka, nazywana eugeniczną, budzi duży społeczny sprzeciw. Poparcie dla jej zlikwidowania deklaruje wielu polityków obozu rządzącego.

Jeszcze w zeszłym roku prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że jego partia nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka, ale chce to przeprowadzić w taki sposób, który nie spowoduje ostrych protestów. Poprzednia próba zaostrzenia ustawy wywołała burzliwy sprzeciw i czarne protesty na ulicach. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że jeśli taka ustawa trafi na jego biurko, podpisze ją, przede wszystkim, jak podkreślił, aby wykluczyć prawo do zabijania dzieci z zespołem Downa. Zwolennikami zakazania aborcji eugenicznej są także m.in. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Była już premier Beata Szydło zapowiadała, że projekt poprze, jeśli trafi pod głosowanie. Natomiast obecny premier Mateusz Morawiecki, jeszcze podczas poprzedniej sejmowej debaty na ten temat, deklarował, że jest za zachowaniem obowiązującego kompromisu. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek mówiła wczoraj, że PiS będzie opowiadał się za zakazem aborcji eugenicznej, zapowiadała jednocześnie, że oba projekty zostaną skierowane do komisji.


Pozostało jeszcze 42% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie