Artykuły na temat: "TTIP"

15 czerwca 2016 r.

Parlament Węgier: TTIP, CETA i TiSA muszą być najpierw głosowane w parlamencie krajowym

6 czerwca 2016 r.

Ministerstwo Rozwoju bardziej sceptyczne wobec TTIP czy tylko dyplomatyczne?

25 maja 2016 r.

TTIP: Wolny handel? Dziękuję, nie teraz

17 maja 2016 r.

Traktat ma wypracować mechanizmy, które pozwolą stronom na wzajemne uznanie standardów

17 maja 2016 r.

Wojtalik, IGO: Lokalni dostawcy polegną przy zamówieniach publicznych

17 maja 2016 r.

Prof. Oręziak o TTIP: Pomiędzy USA a Unią Europejską są ogromne rozbieżności interesów

Stworzenie strefy wolnego handlu, zniesienie ceł i innych ograniczeń oraz ujednolicenie przepisów – to główne oficjalne cele negocjowanej od 2013 r. pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi umowy handlowej TTIP. Ma ona ożywić europejską gospodarkę, otworzyć amerykański rynek dla firm z UE, dać nowe miejsca pracy, a wszystko z dbałością o zrównoważony rozwój, czyli z zapewnieniem ochrony praw pracowniczych oraz środowiska.  W przypadku wariantu optymistycznego przyrost PKB ma wynieść 0,5 proc. w UE, a w Polsce ok. 0,2–0,4 proc. Mimo tych zapewnień po obu stronach Atlantyku słychać negatywne opinie o tej umowie. Krytycy TTIP wskazują, że cła są już niskie i dodatkowe ich obniżenie przyniesie małe korzyści. Według nich faktycznym celem umowy jest poszerzenie wpływu korporacji na państwa i na decyzje podejmowane przez demokratyczne władze, m.in. za sprawą mechanizmu ISDS (inwestor przeciwko państwu). Umożliwi on skarżenie krajów przez korporacje do sądu arbitrażowego w sytuacji, gdy zmiana przepisów prawa, korzystna dla obywateli, będzie oznaczać utratę planowanych zysków firm. Wśród obaw wymienia się też: zalanie rynku europejskiego tanią żywnością z USA, obniżenie norm fitosanitarnych, spadek liczby miejsc pracy, zagrożenie bezpieczeństwa danych osobowych i usług publicznych w  sektorach takich jak zdrowie, edukacja czy wodociągi. Klimatowi wokół negocjacji nie pomaga to, że KE nie wyciągnęła lekcji z ACTA i negocjacje są tajne. Dla przeciwników TTIP jest to przykład zamachu na demokrację. Spore zamieszanie i długo oczekiwaną w Polsce dyskusję wywołało ujawnienie przez Greenpeace 248 stron dokumentu będącego zapisem stanu negocjacji w sprawie TTIP z kwietnia 2016 r., a więc jeszcze sprzed ostatniej, 13. rundy. Jest to tekst roboczy, a nie jego ostateczna wersja. O komentarz do kilku wybranych wątków stanowiących treść opublikowanych rozdziałów DGP poprosił ekspertów. Odnieśli się oni też do dokumentu podsumowującego „Tactical State of Play of the TTIP Negotiations – March 2016”, którego pełne tłumaczenie można przeczytać na GazetaPrawna.pl.

17 maja 2016 r.

Jędrzej Niklas, Panoptykon: W USA jest słabsza ochrona danych niż w krajach UE

Prawo na co dzień

reklama