statystyki

Ziobro: Premier publikując orzeczenie TK narażałaby się na odpowiedzialność prawną

09.03.2016, 18:03; Aktualizacja: 09.03.2016, 19:10

Sędziowie TK działali bezprawnie, ich - jak to określają - orzeczenie nie ma mocy prawnej i nie jest wiążące; gdyby premier Beata Szydło zdecydowała się na jego publikację, mogłaby stanąć przed Trybunałem Stanu - uważa minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

reklama


reklama


Trybunał Konstytucyjny uznał w środę niekonstytucyjność grudniowej noweli ustawy o TK autorstwa PiS. Zdaniem ministra Ziobry nie mamy w tym wypadku do czynienia z wyrokiem i prawomocnym działaniem. "To spotkanie sędziów w Trybunale Konstytucyjnym nie było spotkaniem sądu konstytucyjnego, tylko było spotkaniem sędziów, którzy usiłowali nieudolnie wydać orzeczenie, którego wydać nie mogli, ponieważ działali z naruszeniem ustawy o TK, która reguluje działanie Trybunału, oraz działali z naruszeniem konstytucji" - powiedział Ziobro na konferencji prasowej. Podkreślił, że konstytucja stanowi, że organizację TK i tryb postępowania przed nim określa ustawa.

Ziobro ocenił, że sędziowie TK nie działali na podstawie i w ramach prawa. "Tym samym działali bezprawnie, w związku z tym ich – jak to określają - orzeczenie nie ma żadnej mocy prawnej, nie jest wiążące" - powiedział minister. Dodał, że uznanie wyroku oznaczałoby złamanie konstytucji.

Pytany, czy nie obawia się, że premier Beata Szydło, decydując o niepublikowaniu orzeczenia TK, może kiedyś stanąć za to przed Trybunałem Stanu, minister odpowiedział: "Gdyby pani premier Beata Szydło zdecydowała się na publikację tego bezprawnego, w cudzysłowie, orzeczenia, to wówczas narażałaby się na odpowiedzialność prawną i mogłaby stanąć przed Trybunałem Stanu. Mam nadzieję, i jestem przekonany słuchając jej wypowiedzi, że tak nie postąpi i będzie działać zgodnie z prawem, zgodnie z literą prawa, zgodnie z polską konstytucją".

Minister podkreślił, że wyrok TK jest wiążący od momentu publikacji w Dzienniku Ustaw. "Ten wyrok na pewno nie będzie publikowany. O tym już mówiła pani premier Beata Szydło, i w tej sprawie takiej kolizji nie będzie. W tej sprawie prawo będzie respektowane" - powiedział.

Ziobro podkreślił, że Polska jest i będzie państwem prawa. "Nie będziemy akceptować działań bezprawnych, które są ewidentnym działaniem w imię jakichś racji politycznych i eskalowaniem sporu politycznego, kryzysu konstytucyjnego, który jest po myśli części ugrupowań opozycyjnych, które grają na konflikt i nie chcą porozumienia, i nie chcą szanować reguł prawa" – powiedział minister.

Ziobro powiedział, że chciałby wyrazić swój "najwyższy niepokój" w związku z wyciekiem projektu wyroku TK, opublikowanego przez portal wpolityce.pl. Napisał on, że dokument "już od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują".

"Jeśli te fakty by się potwierdziły, mogą one stwarzać powszechne wrażenie, że sprawa była z góry przesądzona i ukartowana, a tak naprawdę cała reszta to była czysta formalność" – powiedział minister.

"Sąd z natury rzeczy kojarzy się z organem, który w sposób bezstronny i obiektywny, wysłuchując racji stron, przeprowadzając rozprawę, wydaje po naradzie wyrok. Jeśli ten wyrok czy jego treść de facto była już znana, napisana i ukartowana, zanim do rozprawy doszło, zanim w ogóle sprawa miała być rozstrzygnięta, to przecież samo w sobie byłoby to wielkim skandalem" - podkreślił Ziobro.

Wiceprezes TK Stanisław Biernat mówił przed konferencją Ziobry, że projekty wyroków Trybunału są przygotowywane często z kilkutygodniowym wyprzedzeniem i że często jest kilka wersji. "Na pewno to nie jest tak, jeżeli taka była intencja autorów tego przecieku, żeby pokazać, że z góry było wszystko ukartowane, to tak po prostu nie jest. Tylko trzeba się na tym znać, żeby wiedzieć, jaka jest technika prac wszystkich sądów" – powiedział Biernat. Podkreślił, że "to nie jest nic nadzwyczajnego, że taki projekt jest", bo Trybunał musi mieć projekt, który jest poddawany naradzie.

Ziobro zadeklarował, że rząd jest nadal gotowy - w ramach i na mocy obowiązującego prawa - dyskutować o rozwiązaniu konfliktu wokół TK. "Ale nie jesteśmy gotowi akceptować łamania prawa, nie jesteśmy gotowi akceptować tego, że wyroki są przygotowywane czy konsultowane gdzieś poza Trybunałem Konstytucyjnym, że przeciekają do mediów i zanim dojdzie do rozprawy, de facto, treść i konkluzje, sentencja wyroku jest znana" – dodał.

Minister powiedział, że jego pogląd nie jest odosobniony i przekazał, że dysponuje ośmioma opiniami wybitnych konstytucjonalistów, którzy stoją na tym samym stanowisku, co on. Prawnicy ci, jak mówił, uważają, że TK nie miał prawa, "aby funkcjonować z pominięciem i pogwałceniem ustawy, która reguluje tryb jego funkcjonowania".

Autorami tych opinii są profesorowie Bogusław Banaszak, Bogusław Szmulik, powołujący się także na Lecha Garlickiego, Genowefa Grabowska, Anna Łabno, Mirosław Karpiuk, Andrzej Bałaban, Robert Jastrzębski, a także eksperci Biura Analiz Sejmowych. Jak mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, "wynika z nich jednoznacznie, że dzisiejsze spotkanie w siedzibie TK nie ma podstawy prawnej, nie ma oparcia w konstytucji, a TK, jak żaden inny organ, jest powołany do przestrzegania konstytucji".

Warchoł relacjonował, że np. opinia Banaszaka wyraźnie przesądza, iż doszło do naruszenia zasady legalizmu. "Po pierwsze dlatego, że podstawa prawna powołana przez prezesa Trybunału, to jest art. 188, jest nieadekwatna, przepis ten nie stanowi jakiejkolwiek normy kompetencyjnej dla prezesa Trybunału, do wyznaczania składu orzekającego" - mówił wiceminister.

Zwrócił też m.in. uwagę, na zasadę domniemania zgodności ustawy z konstytucją. "W tym momencie TK popada w sprzeczność logiczną, bo z jednej strony ignoruje obowiązywanie ustawy, a z drugiej stwierdza, że ta ustawa przestaje obowiązywać. Tak więc rozstrzyga o czymś, czego sam nie uznaje. To narusza porządek prawny, burzy zaufanie obywatela do państwa prawa" - powiedział Warchoł.

reklama


Źródło:PAP

reklama

  • Gonić oszołomów(2016-03-09 18:52) Odpowiedz 2814

    Co on bredzi? Psi obowiązek publikacji wynika wprost z przepisów Konstytucji! Nie publikując orzeczeń TK, urzędnik naraża się na odpowiedzialność konstytucyjną. To jest dopiero Trybunał Stanu.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • DANO(2016-03-09 19:09) Odpowiedz 1910

    ZIOBRO ZERO NIEUDOLNY ,PILNUJ SIĘ, ZA 3,5 ROKU BĘDZIESZ W PIERDLU ZA ŁAMANIE KONSTYTUCII

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • seba(2016-03-09 19:21) Odpowiedz 188

    Przykre, ale to jedyne wyjście.Nigdy dotychczas organ powołany do pilnowania zgodności z konstytucją, nie dopuścił sie tak ordynarnego jej łamania.Chcą nas sprowokować??

  • Krytyk oszustów(2016-03-09 19:41) Odpowiedz 1710

    Min. Ziobro nie ma kompetencji do oceny wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To samo dotyczy Premiera Rządu RP. Premier zamiast wyymyślać oceny powinna dokonać publikacji Wyroku TK. Basta............................................. Prywatnie mogą sobie dyskutować.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Temida(2016-03-09 19:24) Odpowiedz 179

    PiS PiS-owi stworzył PROBLEM. W dniu 8 października 2015 r. wybranych zostało 5 sędziów do TK, z czego okazało się, że 3 wybranych na vacaty od dnia 7 listopada 2015 r. było właściwie. Jednakże po wyborach w dniu 25 października 2015 r. PiS uzyskał 37,6% głosów i dodatkowymi 14 %% głosami "niewykorzystanymi" uzyskał większość w parlamencie. PiS podejmował niezwłocznie działania dla usunięcia wybranych w dniu 8 października sędziów TK . Mogły być naciski na Prezydenta, który złamał Konstytucję , bo 7 listopada 2015 r. nie przyjął ślubowania. Władza ustawodawcza i władza wykonawcza nie może blokować pracę i wypełnianie Konstytucyjnych obowiązków TK.Wszystkie przecieki są niekorzystne dla PiS stąd wniosek, że PiS zainteresowany może być manipulowaniem informacją i przerzucanie winy na opozycję, TK lub odwracanie uwagi społeczeństwa zdarzeniami, teczkami itd ??. Przeciek był w sprawie projektu opinii Komisji Weneckiej. Przeciek był, a w zasadzie oświadczenie premier B.Szydło , że nie wydany jeszcze wyrok TK w sprawie ustawy z 22 grudnia 2015 r. o TK nie będzie publikowany, bo PiS z góry go przekreśla. Przeciek by nad ranem portal "wpolityce"ł w dniu 9 marca 2016 r. w sprawie projektu orzeczenia TK, który ma być wydany 9 marca 2016 r. o godzinie 13.oo . Dziwne zbieżności prowadzą w każdym zdarzeniu do PiS. Łatwo jest "podszyć się" lub wykraść dane z nośnika i przekazać dalej ? Trybunał działa w najważniejszym obszarze prawa - zgodności z Konstytucją RP. Poprzez zaburzanie prawa czujemy, że zmieniany jest ustrój i deptana jest demokracja ? organ władzy państwowej nie może zgadzać się albo nie zgadzać na przyjęcie ślubowania.Panie Prezydencie A.DUDA nie ma Pan wpływu na wybór 3 sędziów w dniu 8 października 2015 r.! Konstytucja nie pozwala na to, by funkcja wybranego sędziego sądu konstytucyjnego zależała od woli organu administracji państwowej. Dałoby to prezydentowi pozycję zwierzchnika sędziów Trybunału Konstytucyjnego i byłoby sprzeczne z zasadą TRÓJPODZIAŁU WŁADZY. Władza sądownicza jest niezawisła. Orzeczenia TK są ostateczne i należy je niezwłocznie wykonywać. Panie Prezydencie należy przyjąć ślubowanie od 3 sędziów TK wybranych w październiku j.w.. Nieprawidłowo wybrani, na nieistniejące etaty sędziowie w dniu 2 grudnia 2015 r. winni zrezygnować. Rząd niezwłocznie ma publikować orzeczenia TK, także to z dnia 9 marca 2016 r.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Jasiek24(2016-03-09 18:55) Odpowiedz 155

    Domniemanie konstytucyjności ustawy dotyczy ustaw które nie zostały zaskarżone do TK. W naszym systemie prawnym funkcjonuje wiele przepisów które gdyby były zaskarżone do TK zniknęłyby po wydaniu orzeczeń. Bez skargi konstytucyjnej nadal korzystają z przywileju zgodności z konstytucją. Co do ustawy o TK (naprawczej) trybunał nie miał innej możliwości poza tą którą wykorzystał.

  • Któś tu ...(2016-03-09 18:40) Odpowiedz 145

    ... najwyraźniej kręci.

  • emeryt(2016-03-09 19:51) Odpowiedz 149

    Boże ! i no jest prawnikiem? pokaż indeks i jak zaliczałeś kolokwia i egzaminy!

  • zofia(2016-03-09 19:20) Odpowiedz 1415

    Czy nie można rozwiązać tego pata z TK ? Nie można rozwiązac, powołać nowy, jasno określić obowiązki co wolno,a co nie, ograniczyć absolutną nieodwoływałność, ograniczyć immunitet i tyle w temacie. Jeden pajac w todze będzie grał na nosie demokratycznie wybranej większości i tym samym suwerenowi ?

  • kALIF(2016-03-09 20:27) Odpowiedz 1111

    Trybunał Konstytucyjny w tym składzie, w którym zasiadają dawni posłowie, senatorowie oraz osoby układające programy partiom politycznym, działają w zgodzie i porozumieniu z obecną opozycją. Oni się wzajemnie uzupełniają. Ten Trybunał nie jest bezstronny, jest narzędziem w grze politycznej i dąży do sparaliżowania pracy obecnego parlamentu. Trybunał jest niedemokratyczny, niewiarygodny, upartyjniony i agenturalny.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • POLSKO w czym żes TY i komu zawinila ...(2016-03-09 21:36) Odpowiedz 97

    ... ze OPATRZNOŚĆ dopuściła do funkcji ministra sprawiedliwości i czegoś tam jeszcze ... neo-BOLSZEWIKA z PIS zdolnego tylko do ... ZAMACHU na PRAWO i KONSTYTUCJĘ POLSKI. Lenin o takich NEOFITACH mówił ... "Im można ufać, ale trzeba bez przerwy ich kontrolować, bo z neofickiej nadgorliwości ... lubią przesadzać"

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Polak(2016-03-09 21:03) Odpowiedz 916

    Dopuki rzad nie skonczy ze zdrajcami i macicielami lub jak kto woli terrorystami dzialajacymi na szkode panstwa i obywateli, ktorzy wiekszoscia wybrali ten rzad aby uwolnic sie od mafijnych zwiazkow ubieglych lat (zazuty i pewnie wiele dowodow istnieje) to wprowadza powazne zagrozenie. Ten "Trybunal Konstytucyjny" ktory dziala nie konstytucyjnie uzurpuje sobie wladze bezwzgledna zaglujac wybiorczo przepisami prawnymi wylacznie dla wlasnych interesow nie jest konstytucyjnym.Nalezalo by takze zastanowic sie nad kombinatorami PO-Nowoczesna-PSL,"kod" a przede wszystkim p.Budka, Rzeplinski, Petru, Schetyna.....itp. Dzialalnosc i postepowanie "opozycji" choc trudno nazwac ich opozycja jest zalosna i wysoce szkodliwa dla Polski i Polakow. Oby Polska byla Polska !

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • opt(2016-03-09 23:47) Odpowiedz 95

    A gdzie był ten infantylny minister gdy łamano prawo, teraz się obudził i namawia premier do dalszego łamania prawa. Która uczelnia wydała takiego niekompetentnego prawnika jakim jest Ziobro. Zaklinać rzeczywistość to on potrafi, ale tylko tyle.On jest mądrzejszy w swoim mniemaniu od prawników krajowych i zagranicznych, instytucji krajowych i zagranicznych, uczelni profesorów prawa, wybitnych konstytucjonalistów, on magister.

  • TEmiDAAAAA ?????(2016-03-10 07:32) Odpowiedz 71

    A CZY TRYBUNAŁ STANU TEŻ BĘDZIE JEDYNIE OPINIĄ ?????

  • Inspektor Pracy(2016-03-10 08:31) Odpowiedz 43

    ...Gdzie byli Trybunalscy jak PO okradało ludzi zatrudnionych od 15 r życia (umowy o prace dla małoletnich -nie mieli wakacji ani ferii -Ich całe wolne to urlop pracowniczy ) i wielu takich co mają dodatkowo oprócz długiego stażu pracy nadpracowane nawet 1000 (dni - nie godzin ) w czasie ponad ustawowym bez dni zamiennie wolnych ( na blokach energetycznych w święta ) - na wszystkich zmianach -7dni w tygodniu -gdyż tak się pracowało za komuny i postkomuny na potrzeby energetyczne kraju-aby spłacać długi Polski.)z wieku emerytalnego .Polska spłacała zadłużenie dzięki dewizom uzyskanym z eksportu węgla i miedzi a do tego była potrzebna energia. Energetycy pracowali po 42 święta w roku więcej. Do tego dodajmy, że do 1998r (do chwili wstecznej zmiany Ustawy o emeryturach pomostowych) mieli więcej niż 15 lat pracy liczone wg starej ustawy w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych (nie dostali jednak prawa do emerytury pomostowej -cofnięto już to na co zapracowali--gdyż na dzień wyznaczony w nowej ustawie nie posiadali często 25 lat pracy ogółem dlatego, że są młodsi od starszych którzy już są na tych emeryturach ,są młodsi ale bardziej spracowani. Złodzieje POlityczni ukradli takim ludziom wstecznie nawet 7 lat z wieku emerytalnego ,jakim prawem ? Nowa Ustawa stworzona przez Nich o emeryturach pomostowych to nie tylko katalog zamknięty rodzaju prac szkodliwych i niebezpiecznych ) jak by z góry zjedli wszystkie rozumy i nie podlega rozszerzeniu przez Sądy to jeszcze zawiera art 12 który nakazuje ze stażu pracy odliczać okres wszelkiej absencji w tym chorobowej czy wypadkowej także związanej z tymi warunkami pracy . Mało tego nie stosuje się zasady Konstytucyjnej równości stron wobec prawa czyli nie dolicza się (Ustawa tego nie przewiduje wprost – okresów pracy ponadnormatywnej a 1000 dni ponadnormatywnie przepracowane to praktycznie 5 lat pracy . Tak więc odlicza się dla przykładu 4 dni L-4 i 2 dni strajku a nie zalicza się 5lat czasu pracy ponadnormatywnej. Tacy Ignoranci tworzyli te przepisy. Pamiętacie że były już premier ogłosił :” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących " a co zrobił z robotnikami zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w szkodliwych.. Jak to jest że pierwszy Ćpun uciekł tam gdzie dają emerytury w 62r życia . Kim jest ta Kopacz który popierając to wszystko , tak wielu ludzi skazała na egzystencje lub nie dożycie emerytury gdyż każdego Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )-- bez renty ani emerytury. Gdzie byliście Wykształciuchy?jak Oni rzekomo w majestacie prawa okradali tak POtwornie tych ludzi

  • pepe(2016-03-10 09:44) Odpowiedz 01

    duda jest jeden a ZIOBRO JEST WIELKI

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama