Projekt zmian w regulaminie po piątkowej dyskusji w Senacie trafi teraz do komisji ustawodawczej oraz komisji regulaminowej, etyki i spraw senatorskich; głosowanie nad zmianami w regulaminie ma być przeprowadzone jeszcze na tym posiedzeniu Izby.

Projekt zmian w regulaminie Senatu przewiduje m.in. poszerzenie katalogu zachowań, za które marszałek Senatu może ukarać senatorów obniżeniem uposażenia bądź diety, albo utratą prawa do otrzymywania diety.

Oprócz zachowań "uniemożliwiających, poprzez rażące naruszanie przepisów odpowiednich regulaminów, pracę Senatu lub jego organów" oraz przypadków naruszania swoim zachowaniem powagi Senatu "na jego posiedzeniu lub posiedzeniu jego organu", pociągnięciu do odpowiedzialności podlegać mają również zachowania senatorów naruszające "w rażący sposób spokój lub porządek na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu lub Kancelarii Senatu".

Zmiana ta idzie w ślad za czerwcową nowelizacją ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która wprowadziła naruszenie w rażący sposób spokoju lub porządku na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu lub Kancelarii Senatu jako nową przesłankę ukarania parlamentarzysty.

Krzysztof Słoń (PiS) zapewnił, że nowe przepisy regulaminu nie zmniejszają praw senatorów, a procedury odwoławcze od decyzji o ukaraniu nie zmieniają się - senator niezadowolony z decyzji marszałka Senatu będzie mógł odwołać się do prezydium Senatu, które zasięgnie opinii komisji regulaminowej. "Życzę wszystkim koleżankom i kolegom tego, żebyśmy postępowali tak, jak do tej pory, a przepisy wprowadzone do regulaminu pozostaną martwe" - podkreślił senator.

Słoń zgłosił do projektu uchwały dwie poprawki. Pierwsza doprecyzowuje, że do naruszenia powagi Senatu może dojść na jego posiedzeniach lub posiedzeniach komisji.

Inną poprawkę, senator PiS złożył w związku z faktem, że przepisy nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora wejdą w życie 7 sierpnia. Słoń zaproponował, by uchwała wprowadzająca nowy regulamin Senatu weszła w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia z wyjątkiem przepisów mówiących o poszerzeniu katalogu zachowań, za które marszałek Senatu może ukarać senatorów.

Według senatora Konstantego Radziwiłła (PiS) zmiana regulaminu Izby jest "rzeczą zupełnie oczywistą", ponieważ koniecznym jest jego dostosowanie do przyjętej noweli ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. "To jest po prostu tak oczywiste, że właściwie trudno nawet na ten temat dyskutować" - zaznaczył.

Radziwiłł zauważył, że senatorowie nie zostali wybrani po to, żeby się "wygłupiać i robić cyrk w Senacie". "Zostaliśmy wybrani po to, żeby spierać się na argumenty, a następnie - takie są zasady w głosowaniu większościowym - decydować. To jest nasze zadanie i żadne inne" - podkreślił senator PiS.

"Jeżeli komuś się wydaje, że to jest miejsce, gdzie można się promować w jakiś sposób niestandardowy, to chyba się pomylił, bo to nie jest miejsce do tego" - podkreślił Radziwiłł. "Nie za to nam płaci suweren, żeby robić takie rzeczy" - oświadczył.

Sławomir Rybicki (PO) ocenił, że zmiana regulaminu Izby da marszałkowi Senatu prawo do arbitralnego, w oparciu o niejasne kryteria karania senatorów. "Parlament jest miejscem, w którym powinna odbywać się debata, nawet bardzo ostra. Po to jesteśmy upoważnieni przez naszych wyborców, aby w ich imieniu mogli wyrażać opinie, często w sposób bardzo ostry, radykalny, na granicy dopuszczalności języka debaty politycznej" - podkreślił senator PO.

Złożył też wniosek o odrzucenie projektu uchwały w całości. Jego zdaniem, wprowadzane zmiany mogą stać się "kagańcem na senatorów". "Politycznie, ten projekt, dający takie szerokie narzędzia marszałkowi jest według nas nie do przyjęcia" - dodał Rybicki.

Rybicki złożył też poprawkę, według której z projektu regulaminu Senatu wykreślono by przepis mówiący o przyznaniu marszałkowi Senatu prawa do samodzielnego nadawania, w drodze zarządzenia, statutu Kancelarii Senatu. Dotychczas proponowany przez marszałka statut musiał być zaopiniowany przez prezydium Senatu oraz komisję regulaminową, etyki i spraw senatorskich.

Wniosek o odrzucenie projektu złożył także wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO). Jego zdaniem zmiana regulaminu wpisuje się w ogólny trend narzucany przez PiS w obu izbach parlamentu. Borusewicz ocenił, że przepis mówiący o naruszeniu powagi senatu jest tak nieostry, że posługując się nim, można będzie karać za wszystko. "Co to oznacza powaga Senatu? Interpretacje mogą być różne" - zauważył. Według wicemarszałka, projekt osłabia pozycję ciał kolegialnych w Senacie. "Marszałek może dowolnie kształtować administrację Senatu i nikt na to wpływu nie będzie miał" - podkreślił Borusewicz.

W ocenie Grażyny Sztark (PO) kary wynikające z nowego regulaminu Izby będą wymierzone w aktywnych senatorów. "Ci, którzy siedzą spokojnie, nie uczestniczą w posiedzeniu - oni pojadą za granicę na dłużej, będą ich bardziej lubili, ale nie aktywnych, którzy mają odwagę wstać i powiedzieć: nie idźcie tą drogą" - podkreśliła senator.

Sztark złożyła poprawkę, według której marszałek Senatu może ukarać senatorów, którzy "opuszczają bez usprawiedliwienia ponad połowę czasu trwania posiedzenia Senatu lub komisji". "Moim zdaniem, naruszeniem prawa, które powinno być karane jest to, że nie ma na sali plenarnej dwóch trzecich senatorów, którzy pobierają diety i wynagrodzenia, a ich nie ma. Czyli pracują? Nie pracują" - podkreśliła.

Zgodnie z regulaminem Senatu, marszałek może zarządzić ukaranie senatora obniżeniem uposażenia lub diety "o kwotę nieprzekraczającą połowy miesięcznego odpowiednio uposażenia lub diety, na okres nie dłuższy niż 3 miesiące". Marszałek może też zarządzić utratę prawa senatora do diety parlamentarnej. Od zarządzenia marszałka, senatorowi przysługuje odwołanie do prezydium Senatu w terminie 14 dni od dnia jego doręczenia.