Premier podczas konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy" mówił m.in. o tym, że na globalne wyzwania musimy znajdować globalne odpowiedzi. Wskazywał też na czwartą rewolucję przemysłową - jako na szansę, która zmieni świat, ale też "drogę za zakrętem", która może nas zawieść "zarówno do nieba, jak i do piekła".

Zdaniem prof. Gornowicza z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego "na globalne wyzwania trzeba znajdować globalne rozwiązania. Ale takie kraje, jak Polska muszą szukać rozwiązań tego typu problemów w sojuszach, w porozumieniu z innymi" - zaznaczył.

Jak podkreślił Gornowicz, świat na naszych oczach się integruje. "I tu widzę jedyną szansę na to, byśmy mogli się realnie włączyć i współtworzyć globalne odpowiedzi czy globalne instrumenty na pojawiające się zagrożenia".

W jego ocenie historia pokazuje, że na kolejnych etapach rozwoju pojawiają się nowe zagrożenia i nowe problemy. "A one są rozwiązywane dzięki temu, że pojawiają się też nowe, nieznane wcześniej metody ich rozwiązywania" - podkreślił.

Prof. Gornowicz wskazał, że problemy takie, jak raje podatkowe czy "ograniczona swoboda" na europejskim rynku pracy są realne. "Nie jest tak, że jak podpisano Traktat z Maastricht o utworzeniu UE to natychmiast wszyscy zapomnieli, że są Francuzami, Włochami, Niemcami i stali się Europejczykami. W sferze świadomości zmiany zachodzą wolno. Zwłaszcza, że większe kraje próbują ugrać coś dla siebie" - powiedział. Podkreślił jednocześnie, że jeśli chcemy mieć "realny, a nie iluzoryczny udział w rozwiązywaniu tego typu problemów musimy grać w orkiestrze".

"Wygrywamy np. na rynku usług transportowych, spedycyjnych głównie dlatego, że mamy niższe koszty pracy. I to jest problem, który należy rozwiązać" - powiedział. I podkreślił, że należy to uczynić korzystając z praw, mechanizmów, które w UE obowiązują. "Innej drogi nie ma". Ważne, by Polska starała się być "w głównym nurcie tych, którzy te problemy chcą i mogą rozwiązywać". (PAP)

autor: Magdalena Jarco

edytor: Bożena Dymkowska