statystyki

Eksperci w służbie kremlowskiej dezinformacji

autor: Adam Lelonek, Piotr Maciążek13.12.2017, 07:44; Aktualizacja: 13.12.2017, 08:40
Moskwa Rosja Kreml

Moskwa Rosja Kremlźródło: ShutterStock

Celowa dezinformacja, szerzona w obrębie niszowej, choć strategicznej z perspektywy państwa tematyki, jak wojskowość czy energetyka, może być niezwykle skuteczna. W Polsce tylko kilka osób kształtuje dziś informacyjne trendy, tłumacząc Polakom rzeczywistość we wspomnianych obszarach.

Walka z rosyjską dezinformacją stała się w ostatnim czasie nową modą świata analitycznego. Obszar, w którym funkcjonują ludzie, pozwalający władzom państwowym zrozumieć wydarzenia zachodzące na świecie, charakteryzuje się pewnymi trendami rzutującymi na całą wspomnianą grupę zawodową.

Katalizatorem dla wzrostu znaczenia zjawiska dezinformacji, a więc złożonych i skoordynowanych procesów zarządzania percepcją opinii publicznej, były wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych i związane z nimi śledztwa. Rosyjska ingerencja w proces wyborczy okazała się olbrzymia. Po raz pierwszy na tak ogromną skalę wykorzystano media społecznościowe, o czym świadczą dziesiątki analiz tego, co działo się na platformach Facebooka, Twittera i Google’a. Tylko w przypadku pierwszej z nich między czerwcem a sierpniem 2017 r. treści generowane przez propagandystów zatrudnianych przez Kreml dotarły aż do 126 mln Amerykanów.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Ruski Troll(2017-12-13 16:56) Zgłoś naruszenie 00

    To może i poparcie dla PISu w Polsce to robota KGB ? Oraz zwycięstwo Macrona, Brexit i Katalonia ? Cały świat w objęciach Putina

    Odpowiedz
  • SocjoPattyHearst(2017-12-13 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    Dziesiątki analiz świadczą o TYM? Rosja używając Twittera zamieszała w głowach 120 milionom Amerykanów?! Skoro dali sobie zamieszać, nie są warci określenia "ludzie" i nie mają prawa domagać się rekompensat czy to finansowych, czy moralnych. Polska ma USA za przyjaciela? Swój do swego po swoje? Birds of feather flock together? Też mamy niskie IQ społeczne? I o co ja pytam! To widać!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie