Obecnie siedzibą wojewody kujawsko-pomorskiego jest Bydgoszcz, a wojewódzkich władz samorządowych - Toruń. Prezydent Bruski w środę powiedział PAP, że nie jest za całkowitą likwidacją urzędów wojewódzkich, ale ograniczeniem ich zadań. Podkreślił, że w przypadku likwidacji urzędów wojewódzkich, sejmik i urząd marszałkowski powinny zostać przeniesione z Torunia do Bydgoszczy.

Schreiber w liście otwartym do prezydenta Bydgoszczy, zamieszonym na Twitterze napisał, że "jak bumerang wraca fatalny i groźny zarówno dla Polski, jak i Bydgoszczy pomysł likwidacji urzędów wojewódzkich proponowany przez pana partię - Platformę Obywatelską".

"Dziś już wiemy wszystko. Po pierwsze, to już nie puste hasło, ale zapis programowy największej partii opozycyjnej, której pan jest członkiem. Po drugie, nie ma mowy o żadnym przenoszeniu urzędów marszałkowskich. Takie decyzje Platformy będą powodowały dalsze zubożenie Bydgoszczy, ósmego miasta w Polsce" - podkreślił Schreiber. Jak dodał, już wiadomo, że bydgoscy parlamentarzyści PO ponieśli kolejną klęskę w zabiegach o Bydgoszcz.

"Proszę pana, aby szanował pan mieszkańców Bydgoszczy i nie obiecywał rzeczy jakich nie ma szansy zrealizować PO. Doskonale pan wie, że przeniesieniem urzędu marszałkowskiego do Bydgoszczy zakończy się podobnym sukcesem jak starania bydgoskiej PO o marszałka z Bydgoszczy, co było waszym kłamstwem w kampanii w rok 2006 i 2014" - napisał poseł PiS do prezydenta Bruskiego.

"Fakty są zaś takie, że mamy trzecią kadencję rządów w województwie PO i czwartą kadencję na stanowisku marszałka polityka z Torunia. Rządy PO w województwie i Bydgoszczy oznaczają dalsze spadki w wielu rankingach i pozycji naszego miasta" - ocenił.

Według Schreibera, już najwyższy czas, aby prezydent Bydgoszczy "odciął się od fatalnych pomysłów swojej partii, której działania tak w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości zdają się zmierzać do degradacji miasta do rangi powiatu". Zwrócił uwagę, że potrzebny jest silny głos prezydenta przeciwko dramatycznej zapowiedzi.

"Ma pan szansę wyjść z twarzą z tej sytuacji, a jednocześnie zwrócić uwagę swojej partii na katastrofę, jakiej jej liderzy chcieliby zgotować Bydgoszczy. Takim krokiem byłoby złożenie legitymacji Platformy Obywatelskiej" - napisał poseł PiS do Bruskiego.

"Dalsza gra na przeczekanie będzie mogła być wytłumaczona na dwa sposoby - jako brak wiary w to, że PO kiedykolwiek odzyska władzę bądź przekonanie o tym, że program dla Platformy nic nie znaczy. Jedno i drugie jest bardzo prawdopodobne, ale pozostaje pytanie, co w takim razie trzyma pana w tej skompromitowanej formacji? Apeluję do pana o jasne stanowisko - albo broni pan Bydgoszczy albo oszukuje mieszkańców" - oświadczył Schreiber.

Bruski podkreślił, że "to co zaproponowała Platforma Obywatelska to jest zwrócenie się do samorządów, do Polaków wolnych, niekontrolowanych, tak jak dzisiaj władza chce kontrolować".

"Byłem wojewodą, więc doskonale wiem, co tak naprawdę miałby robić wojewoda. Na pewno są to dwa obszary i to jest moja osobista opinia: zarządzanie kryzysowe i obsługa cudzoziemców, gdyż tam potrzebne są niekiedy bardzo wrażliwe dane związane z przeszłością osoby, która np. chciałaby zostać Polakiem. Potrzebny jest też nadzór nad samorządami. Dzisiaj sprawuje go wojewoda, ale można tę funkcję przenieść np. do regionalnych izb obrachunkowych, które już dziś nadzorują samorządy w zakresie finansów" - powiedział prezydent Bydgoszczy.

Bruski zastrzegł, że oczywiście nie byłoby dobrze, gdyby został zlikwidowany wyłącznie urząd wojewody, bo ranga Bydgoszczy by spadła. "Gdyby miało mieć to miejsce, nie wyobrażam sobie innej ścieżki niż tylko to, aby władze samorządowe województwa znalazły się w Bydgoszczy. Jesteśmy najsilniejszym ośrodkiem, zdecydowanym liderem w województwie i nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Tak naprawę to jest jeszcze przed nami" - podkreślił.

Prezydent ocenił, że poseł Schreiber nie może pochwalić się jakimikolwiek działaniem dla Bydgoszczy, jak chwalą się posłowie PiS z innych regionów kraju. Jak zauważył zamiast tego została skreślona planowana budowa drogi ekspresowej S10 Bydgoszcz-Toruń, brak jest wsparcia "po linii wojskowej" dla bydgoskiego lotniska i wiele innych zaniechań.

"Pan Schreiber apeluje o urzędy wojewódzkie, a nawet nie udało mu się z panem prezesem (PiS) wynegocjować, żeby wojewoda był z Bydgoszczy. Bo przypomnę: dzisiejszy pan wojewoda jest z Kruszwicy. To pokazuje słabość struktur PiS. Dzisiejszy rząd scala i bierze kompetencje od samorządów do władzy centralnej. Ja akurat jestem zwolennikiem zupełnie innego spojrzenia. Zawsze władza ulokowana bliżej obywateli, mieszkańców lepiej diagnozuje potrzeby i lepiej jest w stanie na nie reagować" - dodał Bruski.

Przewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna na sobotniej konwencji partii w Łodzi zapowiedział, że PO po dojściu do władzy zlikwiduje urzędy wojewódzkiej. (PAP)

autor: Jerzy Rausz