Lekarze rezydenci protestują od 2 października; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. W sobotę ich przedstawiciele złożyli w kancelarii premiera pismo, w którym przedstawili swoje postulaty.

W poniedziałek w Warszawie przedstawiciele Porozumienia Zawodów Medycznych spotkali się, by rozmawiać o sytuacji w związku z trwającym protestem rezydentów; po spotkaniu zapowiedziano rozszerzenie protestu rezydentów na inne zawody medyczne.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie do sprawy odniósł senator Platformy Tomasz Grodzki, który w Gabinecie Cieni PO odpowiada za politykę zdrowotną. Stwierdził, że bierność rządu powoduje, iż protest lekarzy i innych środowisk medycznych zaczyna się rozlewać na cały kraj.

"Bierność rządu i w zasadzie brak propozycji zastąpiona kłamliwą propagandą powoduje, że ten protest się rozlewa. Apelujemy do rządu, by jak najszybciej podjąć konstruktywne rozmowy, w których na stole leżą konkretne propozycje rozwiązań, a nie mgliście obiecywany rok 2025. Aby natychmiast przystąpić do rozmów z protestującymi" - podkreślił Grodzki.

"Jeśli rząd PiS nie będzie umiał sobie poradzić z merytoryczną dyskusją na temat przyszłości służby zdrowia, to my jako Platforma Obywatelska będziemy do takiego dialogu gotowi. Przygotujemy konkretne propozycje rozwiązań, jak dojść do satysfakcjonującego poziomu odsetka PKB przeznaczanego na zdrowie jak najszybciej, jak doprowadzić, aby system ochrony zdrowia funkcjonował lepiej, a ludzie w nim pracujący mogli czerpać nie tylko satysfakcję zawodową, ale również satysfakcję finansową z tego, że służą swoimi umiejętnościami zdrowiu Polek i Polaków" - dodał senator.

Strona rządowa zaproponowała stopniowy wzrost nakładów na służbę zdrowia przekraczający tempo wzrostu gospodarczego i wyrażony w odsetku PKB aż do 6 proc. PKB w 2025 r.

Senator PO zaapelował też do "reżimowych mediów", wskazując na TVP oraz TVP Info, by zaprzestały propagandy na temat protestujących lekarzy. "Zwłaszcza tych mediów, które nie wahają się użyć najbardziej obrzydliwych kłamstw i pomówień, aby zaprzestały ataków na tych dzielnych, inteligentnych, młodych ludzi, którzy za kilka lat będą główną siłą służby zdrowia. "Każdy z nas prędzej czy później będzie musiał z ich usług skorzystać" - podkreślił Grodzki.

Rezydenci domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

Komitet Protestacyjny Porozumienia Zawodów Medycznych (PZM) to podmiot, który powstał wraz z rozpoczęciem protestu głodowego lekarzy rezydentów. PZM tworzy zaś kilkanaście związków i organizacji zrzeszających pracowników służby zdrowia. (PAP)

autor: Rafał Białkowski