Największym wyzwaniem jest to, że zajmujemy się wyłącznie faktami. Komisja nie jest organem ścigania sprawców, jej celem jest zdobywanie dowodów - powiedziała PAP Jasminka Dżumhur, rzeczniczka praw człowieka Bośni i Hercegowiny (BiH), która weszła w skład komisji ONZ mającej zbadać popełnione na Ukrainie zbrodnie wojenne. Wskazała, że skojarzenia, ze zbrodniami z lat 90. w Bośni są zasadne.
- zaznaczyła Dżumhur, mówiąc o zadaniach stojących przed onzetowską komisją.
Ze względu na zasady działania komisji i metodologię jej badań, w obecnej fazie prac niemożliwe jest udzielenie szczegółowych informacji na temat prowadzonej przez ONZ działalności w Ukrainie. Zapytana przez PAP o podobieństwa między tym, co dzieje się obecnie w Ukrainie a zbrodniami, do których w latach 90. doszło w BiH, Dżumhur przyznaje, że skojarzenia te są z pewnych względów zasadne.
- powiedziała Bośniaczka.
Zapytana o obecny stan badań popełnionych w BiH zbrodni oceniła, że
- wskazała. - dodała.
- wyjaśniła Dżumhur.
Według danych ONZ w trakcie trwającej w latach 1992-95 wojny w BiH zgwałcono lub wykorzystano seksualnie od 20 tys. do 50 tys. kobiet lub mężczyzn.
Odpowiadając na pytanie PAP o to, na czym polega największa trudność w poszukiwaniu sprawców tych zbrodni odparła: . - wyjaśniła bośniacka rzeczniczka praw człowieka.
Mówiąc o problemach, z którymi borykają się obecnie ofiary wojny w BiH Dżumhur zwróciła uwagę na brak odpowiedniego upamiętnienia wydarzeń z lat 1992-95. - wskazała.
- dodała rozmówczyni PAP.
Zapytana o to, jak wygląda poszukiwanie sprawców, powiedziała, że "jeśli podejrzany znajduje się w BiH, jeśli posiadamy dowody, zeznania świadków, wtedy jest o wiele łatwiej". " - dodała.
Odnosząc się do roli, jaką wojna w Bośni i Hercegowinie wywarła na prawo międzynarodowe zajmujące się odpowiedzialnością za popełnienie zbrodni wojennych oceniła, że "to, co wydarzyło się w Bośni, wywarło ogromny wpływ na tę dziedzinę prawa". "Wprowadzono wówczas do niego m.in. zapis określający wykorzystywanie seksualne w trakcie konfliktu jako zbrodnię wojenną" - przypomniała. Z Kijowa Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ jar/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu