Przekonanie co do konieczności twardego wsparcia Ukrainy wśród członków Unii Europejskiej rośnie – powiedział dziennikarzom w poniedziałek w Luksemburgu wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
Wiceszef polskiego MSZ przybył do Luksemburga na posiedzenie Rady UE ds. zagranicznych. Tematem rozmów była rosyjska inwazja na Ukrainę.
Przydacz wskazał, że przekonanie co do konieczności twardego wsparcia Ukrainy wśród krajów członkowskich Unii Europejskiej rośnie. – powiedział.
Wiceminister dodał, że wszyscy się zgadzają, iż wycofanie wojsk rosyjskich spod Kijowa jest tylko taktycznym manewrem po to, żeby Rosja mogła skoncentrować się na działaniach zbrojnych na wschodniej Ukrainie.
– dodał Przydacz.
Zaznaczył, że chciałby, aby to wsparcie dotarło, także w sensie finansowego zaangażowania.
- wskazał wiceminister. Dodał, że jest mu trudno zrozumieć, dlaczego po tylu tygodniach KE jeszcze takich decyzji nie podjęła.
Przydacz poinformował, że poniedziałkowa dyskusja z udziałem partnerów z Norwegii i Islandii dotyczyła tego, jak wspierać Ukrainę, ale też jak budować bezpieczeństwo energetyczne w regionie. Wskazał, że kilka państw zwróciło uwagę na fakt, że Polska buduje bezpieczeństwo energetyczne regionu Europy Środkowej poprzez terminal LNG, ale także Baltic Pipe, poprzez włączenie się w system dostaw gazu z Norwegii.
- zaznaczył.
Przydacz był też pytany o kwestię nałożenia embarga na import ropy i gazu z Rosji. Jak przyznał, była ona poruszana. Zaznaczył, że Polska nadal zabiega o natychmiastowe wstrzymanie importu.
- podkreślił. Dodał, że wiele krajów z naszego regionu i państw z północnej Europy zabiegało o jak najszybsze wprowadzenie embarga na import ropy i gazu, ale - jak podkreślił wiceminister - są duże gospodarki zachodnioeuropejskie, które widzą to niestety inaczej.
Łukasz Osiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu