Decyzja Władimira Putina spotkała się ze słowami potępienia ze strony Waszyngtonu. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken mówił, że Kreml przypuścił „atak na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy”.
Równocześnie pierwsza decyzja Joego Bidena w kwestii sankcji była punktowa, ograniczona do dwóch samozwańczych republik. Amerykański prezydent zablokował tym regionom możliwości współpracy finansowej z USA. Gospodarz Białego Domu zastrzegł sobie także prawo „nałożenia sankcji na każdą osobę zdeterminowaną do działania” w republikach oficjalnie uznawanych przez Rosję za państwa. O zakresie i skuteczności tych kroków administracji przekonamy się dopiero w praktyce.