"Spotykamy się w nieco innej formule, w Sejmie, chcemy w ten sposób jeszcze raz udzielić poparcia panu premierowi (Mateuszowi Morawieckiemu), który dzisiaj na Radzie Europejskiej będzie walczył o polskie sprawy, o polskie interesy związane z gigantyczną drożyzną, jaką Polsce funduje UE" - powiedział Ziobro na konferencji prasowej w czwartek.

Jak mówił, "to szaleństwo, bo tak chyba trzeba powiedzieć, walki z CO2, walki o klimat sprawia, że Unia proponuje rozwiązanie i mechanizmy, które prowadzą do drastycznego wzrostu cen prąd, cen energii, cen ciepła, co bardzo uderzy po kieszeni Polaków". "A już jest bardzo odczuwane przez Polaków poprzez drastyczny wzrost inflacji" - dodał Ziobro.

"My jesteśmy za tym, aby walczyć o lepszy klimat, o lepsze warunki życia człowieka na ziemi, generalnie jesteśmy za takimi rozwiązaniami, ale w ramach roztropności, rozsądku, uwzględnienia faktu, że klimat i przyroda mają służyć człowiekowi, a nie człowiek ma podporządkowywać cały swój los, życie, a nawet skazywać się na ubóstwo tylko dlatego, że grupa ideologów chce ograniczać drastycznie emisję CO2" - powiedział Ziobro.

Reklama

"Wspierajmy klimat o tyle, o ile nie powoduje to drastycznych konsekwencji dla poziomu życia ludzi, bo musi być jasna hierarchia celów, które realizują państwa i które realizuje też UE. Po pierwsze człowiek, po drugie człowiek i po trzecie człowiek. I w tym sensie to środowisko jest dla człowieka, a nie odwrotnie" - powiedział Ziobro.

Przekonywał, że Polska jest już i będzie w największym stopniu obciążana systemem podatku od emisji CO2, czyli od produkcji prądu z udziałem węgla. Mówił, że na konkurencyjności będzie tracić polska gospodarka i polscy przedsiębiorcy ze względu na wyższe koszty prowadzenia działalności.

Ziobro przekonywał też, że odchodzenie od węgla sprawia, że Polska i inne kraje muszą szukać innych, pewnych źródeł dostaw energii. A - jak mówił - Europa kupuje gaz głównie od Rosji.

Pytany o swoją wcześniejszą krytykę Morawieckiego za jego postawę wobec instytucji unijnych Ziobro podkreślił, że nie używał określenia "miękiszon" wobec żadnego premiera, nawet Donalda Tuska. "+Miękiszon byłby dla Donalda Tuska komplementem; on jest tylko najemnikiem pani Merkel" - ocenił Ziobro.

Chodzi o wypowiedź Ziobry dotyczącą negocjacji z Unii, że nie można być, jak mówił - za przeproszeniem- "miękiszonem", trzeba być twardym.

W środę przed unijnym szczytem Morawiecki mówił, że w Brukseli będą dyskutowane kwestie związane z polityką klimatyczną. Ocenił że pada na nią "cień związany z cenami uprawnień do emisji CO2". Wyraził też sprzeciw wobec proponowanego przez niektóre państwa UE nałożenia nowych podatków od energii, w tym ciepłej wody i transportu.