Kiedy minister zdrowia Jens Spahn w wakacje przewidywał, że jesienią pandemia znów przybierze na sile, pewnie nie podejrzewał, jaka będzie skala zjawiska. Przedwczoraj w Niemczech koronawirusa wykryto u 52 tys. osób; to znaczący wzrost, ponieważ jeszcze na początku miesiąca skala zakażeń nie przekraczała 20 tys. dziennie. Angela Merkel określiła kilka dni temu sytuację jako „dramatyczną”.
Sytuacja epidemiczna najgorzej przedstawia się w Saksonii, Turyngii i Bawarii (w tych dwóch pierwszych krajach związkowych odsetek zaszczepionych jest najmniejszy). Liczby nie najlepiej wyglądają także w Badenii-Wirtembergii oraz Brandenburgii. W tych krajach związkowych wykrywa się najwięcej zakażeń SARS-CoV-2, tam także najbardziej obłożone są szpitale.