Pekin ostrożnie wprowadza kataster

Chiny, Szanghaj, Fot. BassKwong / Shutterstock.com
Chiny, Szanghaj, Fot. BassKwong / Shutterstock.com ShutterStock
27 października 2021

Władze Państwa Środka przechodzą do kolejnego etapu ofensywy mającej na celu schłodzenie rynku nieruchomości: wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości

Dotychczas najbardziej widocznym przejawem walki Pekinu z przegrzaną branżą jest Evergrande. Największy deweloper w Chinach, który zbudował swoją pozycję, zadłużając się na potęgę (zobowiązania firmy przekraczają 300 mld dol. – to niewiele mniej niż wynosi dług publiczny Polski), od kilku tygodni balansuje na granicy niewypłacalności. Firma nie może już więcej pożyczać na mocy regulacji, jakie od końca ub.r. wprowadzają władze centralne. Stąd jej kłopoty.

Rządzący krajem komuniści wiedzą jednak, że ukrócenie patologii w deweloperce to tylko jedna strona równania. Drugą jest ograniczenie popytu na mieszkania. – System finansowy w Chinach jest tak skonstruowany, że nie opłaca się trzymać oszczędności w bankach. Kupno mieszkania chińskim konsumentom jawi się jako pewna lokata kapitału – tłumaczy Jakub Jakóbowski, ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich. Stąd pomysł na wprowadzenie podatku od wartości nieruchomości zwanego nad Wisłą katastrem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.