Domaradzki: Ustępstwa lub wybory w zniewolonym państwie [OPINIA]

Bojko Borisow
Bojko BorisowShutterStock
5 maja 2021

W y niki niedawnych wyborów pokazały głębokie podziały w bułgarskim społeczeństwie. W mediach społecznościowych komentowano, że jedna trzecia Bułgarów jest za zmianą, jedna trzecia – przeciw, a jednej trzeciej jest wszystko jedno. W praktyce partia GERB Bojka Borisowa, byłego komunistycznego policjanta i ochroniarza, która zdominowała scenę polityczną od 2009 r., nadal jest największą partią w parlamencie.

Zaskoczeniem była skala porażki socjalistów z BSP. W ciągu ostatniej dekady stan posiadania tej partii skurczył się z 80 do 43 posłów. Jedynie Ruch na rzecz Praw i Wolności (DPS), partia bułgarskich Turków, zdobył nieznacznie więcej mandatów niż do tej pory i zamiast 26 wprowadził do parlamentu 30 posłów. Te trzy partie są postrzegane jako przedstawiciele status quo. W powszechnym odczuciu to one ponoszą odpowiedzialność za dramatyczny stan rzeczywistości.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.