Do amerykańskiego Senatu trafił właśnie przyjęty niedawno przez Izbę Reprezentantów projekt ustawy reformującej policję. Legislację nazwano na cześć George’a Floyda, którego zabójstwo w maju ubiegłego roku wywołało protesty w całym kraju. – To był największy ruch sprzeciwu w historii Stanów Zjednoczonych, który udowodnił, że my, obywatele, nie uważamy użycia siły przez policję za rozsądne rozwiązanie – powiedziała Christy Lopez z Georgetown University.
Projekt po raz pierwszy został przegłosowany w niższej izbie Kongresu już latem ubiegłego roku. Utknął jednak w Senacie, który do listopadowych wyborów pozostawał pod kontrolą Partii Republikańskiej. Teraz, kiedy w Białym Domu zasiada Joe Biden, a w obu izbach większość mają demokraci, temat wrócił na Kapitol. – Ustawa ma uregulować kwestię systemowego rasizmu, ograniczyć brutalność policji i uratować życie obywateli – zaznaczyła w oświadczeniu Nancy Pelosi, spikerka izby niższej. Zwolennicy demokratów domagali się reformy służb mundurowych od wybuchu wakacyjnych protestów, domagając się m.in. cięć w finansowaniu policji i zmiany zakresu obowiązków funkcjonariuszy.