Macron prawoskrętny. Chce być jak Orbán albo Le Pen

Emmanuel Macron
Emmanuel MacronShutterStock
24 lutego 2021

Wyborów we Francji nie wygra centrowy euroentuzjasta. Emmanuel Macron rozumie, że polityka francuska zaczyna przypominać podział na bańki. Jak w Wielkiej Brytanii przed brexitem i w USA za Donalda Trumpa. 

Rząd w Paryżu decyduje się na walkę z czymś, co określa mianem separatyzmu islamskiego, czyli braku akceptacji dla świeckiego państwa w części środowisk muzułmańskich. W ten sposób liczy na zdobycie poparcia wśród konserwatywnej części społeczeństwa. W 2017 r. Macron prawicową Marine Le Pen pokonał, bo obiecał głębokie reformy i promował liberalne wartości. W ten sposób stał się również ikoną „postępowej Europy”. W kolejnych wyborach zwyciężyć z Le Pen chce w inny sposób – przyjmując jej poglądy i przypominając bardziej polityków z Europy Środkowej takich jak Viktor Orbán czy Jarosław Kaczyński.

Choć Macron cieszy się obecnie 40-proc. poparciem społeczeństwa, sondaże wyborcze nie gwarantują liderowi En Marche! spokojnego zwycięstwa w wyborach prezydenckich w 2022 r. Gdyby odbyły się one zimą tego roku, Marine Le Pen w pierwszej turze uzyskałaby przewagę 2 proc. nad urzędującym prezydentem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.