Potocki: Państwo pobłażliwe wobec nienawiści [OPINIA]

uczestnicy pikiety
Warszawa, 19.07.2025. Uczestnicy pikiety antyimigranckiej w Warszawa, 19 bm. W 80 miastach w kraju, 19 bm. odbywają się organizowane przez Konfederację pikiety „Stop imigracji!”. (mr) PAP/Rafał GuzPAP / Rafał Guz
23 lipca 2025

Rasistowskie przyśpiewki na stadionach w zasadzie już się nie zdarzają, a przynajmniej nie tak często jak w latach 90. W sobotę okazało się, że PZPN, wciąż kojarzony z klimatami przaśno-alkoholowymi, lepiej sobie radzi z takimi haniebnymi wybrykami niż wyposażone w monopol na przemoc organy państwa polskiego.

Sobotnie manifestacje nie miały wiele wspólnego z debatą o migracji. Były za to największym jednorazowym przejawem nienawiści w historii III RP. W dodatku doszło do nich pod patronatem partii aspirującej do współtworzenia rządu w 2027 r.

Zawsze można powiedzieć, że organizatorzy nie mieli wpływu na to, jaki element przyjdzie na wiece. I że to nie posłowie skandowali hasła w rodzaju „Polska cała tylko biała” (i inne, bardziej wulgarne). Tyle że politycy skrajnej prawicy świadomie podgrzewają nastroje społeczne wymierzone w cudzoziemców. Najlepszą podbudowę teoretyczną zapewnił poseł Konfederacji Konrad Berkowicz, mówiąc w Tok FM, że „ksenofobia jest ważnym elementem naszej wspólnoty narodowej” i należy ją „pielęgnować”, ponieważ jest „warunkiem zdrowej wspólnoty”. Nie bardzo wiem, zgodnie z jaką chorą definicją zdrowa wspólnota to taka, która dopuszcza ataki na ludzi z innym paszportem. Kto sieje ksenofobiczny wiatr, ten zbiera praktyczną burzę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.