Które służby państwowe korzystały z Pegasusa? Bodnar wyjaśnia

Adam Bodnar
Warszawa, 17.04.2024. Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar na konferencji "Od demokratycznego regresu do redemokratyzacji. Czego możemy się nauczyć na przykładzie sukcesu Polski" w NFZ Audytorium w Warszawie, 17 bm. (aldg) PAP/Albert ZawadaPAP / Albert Zawada
17 kwietnia 2024

Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego były tymi służbami, które w latach 2017-2022 używały Pegasusa w kontroli operacyjnej - poinformował szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar. W jego ocenie Pegasus, w części przypadków, służył walce politycznej. "Aby zdobywać różne informacje na przeciwników politycznych" - zaznaczył, podkreślił, że najdobitniej dowodzi tego sprawa Krzysztofa Brejzy.

Z informacji Prokuratora Generalnego przesłanej do Sejmu i Senatu wynika, że w latach 2017-2022 kontrola operacyjna przy użyciu Pegasusa objęła 578 osób. Najwięcej osób było objętych taką kontrolą w 2021 r. - 162. W przesłanej informacji podano też, że kontrolę operacyjną za pomocą Pegasusa stosowały trzy służby, o co Adama Bodnara pytali w środę dziennikarze.

Kto korzystał z Pegasusa?

"To były trzy służby. Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego" - odpowiedział Bodnar. Dodał, że jeżeli chodzi o policję, to ona również korzystała z Pegasusa, ale - jak poinformował prokurator generalny - "nie korzystała indywidualnie, tylko prosiła za każdym razem CBA o wsparcie".

"Generalnie te dane, które zostały przedstawione, dotyczą tych trzech służb i nie mamy wiedzy, żeby jakiekolwiek inne służby stosowały i korzystały z Pegasusa" - zaznaczył Adam Bodnar.

Kto wydawał zgodę na kontrole operacyjne Pegasusem?

Prokurator Generalny ocenił też, że sędziowie, którzy wydawali zgodę na użycie kontroli operacyjnej przy pomocy Pegasusa, nie mogli mieć świadomości, że dotyczy ona tak inwazyjnego oprogramowania. "Nikt nie wiedział o istnieniu takiego systemu, że ta zgoda jest tak inwazyjna, że dotyczy tego urządzenia końcowego" - mówił. Dodał, że sędziowie nie wiedzieli, że w ten sposób będzie można zgłębić wszystko, "co się w tym urządzeniu komórkowym dzieje". Ponadto, że będzie dostęp do "wszystkich informacji zarówno aktualnych, jak i z przeszłości, jak również, że ten system daje możliwość wręcz dokonywania manipulacji na telefonie".

W jego ocenie Pegasus, w części przypadków, służył walce politycznej. "Aby zdobywać różne informacje na przeciwników politycznych" - zaznaczył, podkreślił, że najdobitniej dowodzi tego sprawa Krzysztofa Brejzy. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.