Wybory na prezydenta Krakowa. Górę wzięła partyjna polityka

Łukasz Gibała Kraków
Kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała z partnerką Adrianną SiudyPAP / Art Service
7 kwietnia 2024

Na wieczorze wyborczym Łukasza Gibały w Krakowie pojawiła się ponad setka osób. Pierwszy sondaż pokazał wynik 28,4 proc. - Zrealizowaliśmy plan minimum, weszliśmy do drugiej tury. Jutro walczymy od samego rana- zapowiedział zwolennikom. 

Przedwyborcze sondaże ustawiały kandydata niezależnego w pozycji lidera. Jednak wyniki exit poll pokazały, że Aleksander Miszalski z PO może się cieszyć nawet poparciem na poziomie 39,4 proc.  

Gibała skwitował, że ze zwycięstwa Miszalskiego mogliby się cieszyć co najwyżej pijani turyści i deweloperzy, a za rozczarowujący wynik obwinił brudną kampanię, ładną pogodę w weekend oraz wsparcie Donalda Tuska dla Miszalskiego. Optymistycznie dodał jednak, że jego wyborcy są młodzi, do wyborów chodzą późno, toteż dystans między nim a kandydatem PO powinien się zmniejszyć. - Myślę, że nawet o osiem punktów procentowych - dodał. 

Pierwsze komentarze pokazały też w jaki sposób będzie chciał prowadzić dalszą kampanię. Gibała oświadczył że Miszalski będzie kontynuował politykę dotychczasowego prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego.

O godz. 17:00 frekwencja w Krakowie wyniosła niecałe 37 proc, czyli poniżej średniej krajowej. W sytuacji, w której wyborczą bitwę o Kraków zapowiadano jako najciekawszą w kraju, to niewielka mobilizacja.  Na dodatek kilku kandydatów zrezygnowało na ostatniej prostej, przekazując swoje poparcie. Z kart wyborczych ich nazwisk nie można już było usunąć. O tym, czy to dezorientowało wyborców, będzie można mówić, gdy dowiemy się, jaka była liczba głosów nieważnych.

Ostatnie tygodnie wyniosły wybory samorządowe w Krakowie do starcia partyjnych liderów.

Aleksandra Miszalskiego z PO zachwalał w Krakowie Donald Tusk, Łukasza Kmitę z PiS poparł Mateusz Morawiecki, startującego w wyborach wiceprezydenta Kuliga Władysław Kosiniak Kamysz, a Szymon Hołownia wsparł Rafała Komarewicza. 

Gibała na konferencji prasowej zorganizowanej przed ciszą wyborczą ocenił, że wynik powyżej 35 proc będzie wielkim sukcesem a poniżej 30 proc należy uznać za bardzo słaby wynik.

Anita Dmitruczuk

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.