Niemieckiej niefrasobliwości ku pamięci [OPINIA]

Maciej Miłosz
Maciej MiłoszDziennik Gazeta Prawna / mat. prasowe
25 kwietnia 2023

Przez długie miesiące było głównie gadanie i czcze obietnice. W kwestii dostaw uzbrojenia Berlin wspierał Ukrainę… deklaracjami i dobrym słowem. Ewentualnie poklepywaniem po plecach. Z konkretami było gorzej. 

Symptomatyczna była sytuacja z zestawami Patriot, które ponoć nie mogły zostać przekazane Ukrainie. Była już minister obrony Christine Lambrecht stwierdziła w listopadzie, że niemieckie zestawy są „częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO” oraz że „jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami”. Te stwierdzenie było półprawdą połączoną z nieprawdą. Już następnego dnia sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg jasno zadeklarował, że przekazywanie jakiegokolwiek uzbrojenia broniącej się Ukrainie to decyzje poszczególnych krajów. Poza tym nie wszystkie niemieckie baterie systemu Patriot wchodzą w sojuszniczy system obrony przeciwrakietowej.

Pozostało 62% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.