Senatorowie zwrócili się do MSZ o przekazanie noty w sprawie reparacji skierowanej do rządu Niemiec, po jej uzyskaniu komisja będzie kontynuować pracę nad uchwałą - tak marszałek Senatu Tomasz Grodzki skomentował słowa posła PiS Arkadiusza Mularczyka, że PO chce przeszkadzać w walce o reperacje.
Senacka komisja spraw zagranicznych i UE miała przeprowadzić w środę pierwsze czytanie złożonego przez PiS projektu uchwały ws. dochodzenia przez Polskę zadośćuczynienia za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Uchwałę o takiej samej treści przyjął 14 września Sejm. W senackim projekcie wzywa się rząd Niemiec do " za wszystkie skutki spowodowane Polsce i jej obywatelom w wyniku rozpętania przez III Rzeszę II wojny światowej. O odroczenie prac nad projektem uchwały wnioskował senator KO Marek Borowski, większość członków senackiej komisji ten wniosek poparła.
Mularczyk, który, jak zapowiedziano, ma zostać wiceministrem spraw zagranicznych - zapytany w środę w rozmowie w Studiu PAP o odroczenie przez senacką komisję prac nad projektem uchwały, ocenił, że - dodał.
Grodzki zapytany na środowej konferencji prasowej o tę wypowiedź posła PiS powiedział, że Senat " - dodał.
"" - powiedział marszałek Senatu, dodając, że .
Uzasadniając wniosek formalny o odroczenie rozpatrywania projektu uchwały senator Borowski mówił, że przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka wystosował list do MSZ, w którym zwraca się z prośbą o udostępnienie wysłanej do Berlina noty dyplomatycznej ws. reparacji. "" – powiedział.
1 września zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, z którego wynika, że ogólna kwota strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł 609 mln zł. Raport przygotował działający w poprzedniej kadencji parlamentu zespół, którym kierował Mularczyk.
Na początku października minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną ws. reparacji wojennych skierowaną do strony niemieckiej.
Wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk wyjaśnił później, że nota skierowana do rządu niemieckiego jest wykonaniem uchwały Sejmu, więc użyte w niej sformułowania "odpowiadają tym, które są użyte w uchwale Sejmu". Zaznaczył, że w pierwotnym projekcie sejmowej uchwały słowo reparacje było, natomiast w przyjętej uchwale go nie ma.
Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock, odnosząc się do wystosowanej przez Polskę noty oświadczyła podczas ostatniej wizyty w Warszawie, że "kwestia reparacji z punktu widzenia rządu federalnego jest kwestią zamkniętą". (PAP)
autor: Piotr Śmiłowicz
pś/ mok/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu