Tłoku w miejskich punktach noclegowych nie ma. Kiedy skończą się dopłaty za goszczenie uchodźców w domach i prywatnych mieszkaniach, może się to zmienić.
Liczba ukraińskich uchodźców w Polsce topnieje. Dane Straży Granicznej pokazują, że codziennie do swojego kraju wraca ponad 20 tys. z nich. Od początku wojny do Polski przyjechało wprawdzie ponad 3,95 mln osób, ale na Ukrainę wróciło już 1,968 mln. Samorządy nie kryją, że jest im to na rękę. mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik UM Częstochowy.
Dlatego, choć na razie uchodźcy mają gdzie mieszkać, pozostaje pytanie o przyszłość. I na nią miasta starają się przygotować. Wrocław szacuje, że mieszka tu ponad 100 tys. obywateli Ukrainy, którzy przyjechali po 24 lutego. Jest 11 punktów noclegowych, każdej nocy mieszka w nich ok. 1000 osób. Ponad 1000 miejsc jest wolnych. Kolejnych 1400 może zostać uruchomionych w każdej chwili. Bo z badań przeprowadzonych na zlecenie miasta wynika, że ponad 60 proc. uchodźców znalazło dach nad głową w prywatnych mieszkaniach, a tylko 8 proc. w miejskich punktach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.