Reklama

Chodzi o projekt nowelizacji Kodeksu karnego i sześciu innych ustaw, który został złożony na początku czerwca przez grupę posłów Kukiz'15, PiS oraz koła Polskie Sprawy. Głównym celem propozycji jest zaostrzenie kar w stosunku do osób skazanych za korupcję. Projekt zakłada m.in. pozbawianie praw publicznych osób skazywanych za przestępstwa korupcyjne i zakaz zajmowania przez nie stanowisk w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

O termin ewentualnego uchwalenia ustawy Paweł Kukiz został w piątek zapytany w Radiu Wrocław. "Na razie idzie nie najgorzej, nie zapeszając, bo pierwsze czytanie ustawy antykorupcyjnej już się odbyło, już były też prace w komisjach. Musi ta ustawa być uchwalona w sierpniu, jeśli mamy we wrześniu głosować ustawy związane z Nowym Ładem, tzn. wspólnie z PiS-em. Taka jest zresztą umowa, że najpierw te nasze duże ustawy a potem ich związane z Nowym Ładem" - przypomniał poseł.

Dopytywany, potwierdził, iż ma nadzieję, że ustawę uda się uchwalić najpóźniej na przełomie sierpnia i września.

Reklama

Zwrócił zarazem uwagę, że ustawa wejdzie w życie ewentualnie od kolejnej kadencji samorządowej. "Gdyby ona weszła w życie w tej kadencji, to prawdopodobnie musielibyśmy - to mówię pół żartem, pół serio niestety - zrobić przyspieszone wybory samorządowe, ponieważ ona m.in. przewiduje zakaz sprawowania równocześnie funkcji burmistrza, prezydenta miasta, wójta i zasiadania czy pobierania pieniędzy w radach nadzorczych" - przypomniał Kukiz.

Według niego, 80 proc. burmistrzów, wójtów i prezydentów "ma drugą pensję w radach nadzorczych, w spółkach komunalnych". "Gdybyśmy ją tak z biegu wrzucili, to z połowa by zrezygnowała ze sprawowania urzędów" - stwierdził Kukiz.

Wyraził zarazem przekonanie, że ustawa z całą pewnością poprawi jakość życia publicznego w Polsce. "To jest bardzo radykalna ustawa. Ja ją dostałem w prezencie od byłego wicepremiera Włoch Luigi Di Maio i ona wprowadzona została we Włoszech no troszeczkę ponad 2 lata temu i już w znacznej mierze pohamowała korupcję, która również Włochom nie jest obca" - przekonywał poseł.

Zaznaczył, iż przygotowany m.in. przez jego ugrupowanie projekt nie dotyczy wyłącznie samorządowców. "To jest jeden tylko z elementów. (...) Takie podstawowe zapisy dotyczą urzędników skorumpowanych każdego szczebla, od poziomu gminy po prezydenta" - powiedział Kukiz.

Sąd - dodał - "musiałby obligatoryjnie orzekać, że za pierwsze przewinienie dany delikwent byłby również skazany na pozbawienie praw wyborczych, praw publicznych na okres od 2 do 15 lat, natomiast kiedy drugi raz to się delikwentowi zdarzy, to jest pozbawiony dożywotnio możliwości startu w jakichkolwiek wyborach, jest dożywotnio pozbawiony możliwości zatrudnienia się w jakichkolwiek spółce komunalnej, czy samorządowej, czy Skarbu Państwa, gdzie Skarb Państwa albo samorząd mają przynajmniej 10 proc. udziałów i dożywotnio jest pozbawiony udziału w przetargach publicznych". "Jest po prostu ścięty" - stwierdził Kukiz.

Zwrócił ponadto uwagę, że aby proponowane rozwiązania antykorupcyjne zadziałały, potrzebny jest cały blok tego typu ustaw. "To musi być ustawa antysitwowa, ustawa antykorupcyjna, ustawa kompetencyjna" - dodał Kukiz.