Urząd nie może upublicznić nazwisk osób, które podpisały się pod petycją, ale nie życzą sobie, by ich dane zostały ujawnione – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. To kolejny przykład konieczności ważenia dwóch konstytucyjnych praw – z jednej strony prawa dostępu do informacji publicznej, z drugiej prawa do prywatności.
Po raz kolejny NSA nie miał wątpliwości, że jeśli informacje nie dotyczą osób pełniących funkcje publiczne, to prymat należy przyznać ochronie prywatności.
Mieszkańcy przeciwko rozbudowie. Co z dostępem do informacji publicznej?
Sprawa miała swój początek w 2022 r., kiedy do wójta gminy Czarny Dunajec wystąpił lokalny przedsiębiorca. Domagał się on przekazania treści petycji, w której mieszkańcy protestowali przeciwko rozbudowie jego zakładu usługowego, wraz ze wskazaniem imion i nazwisk podpisanych pod nią osób. Wójt przesłał kopię petycji, ale odmówił podania nazwisk podpisanych pod nią mieszkańców. Poinformował przedsiębiorcę, że musi uzyskać stanowisko osób zainteresowanych. Gdy się okazało, że żadna z nich nie wyraziła zgody na ujawnienie swych danych osobowych, odmówił w tym zakresie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.