Przedsiębiorca się nie dowie, kto protestował przeciwko inwestycji. Ważniejsza prywatność czy dostęp do informacji publicznej?

pracownicy robotnicy przemysł fabryka zakład bhp kaski hełmy żółte kamizelki
Sąd zwrócił uwagę, że w prawie do prywatności nie chodzi tylko o ujawnienie samych danych personalnych, lecz także o poglądy na planowaną inwestycjęShutterstock
6 stycznia 2025

Urząd nie może upublicznić nazwisk osób, które podpisały się 
pod petycją, 
ale nie życzą sobie, 
by ich dane zostały ujawnione – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. To kolejny przykład konieczności ważenia dwóch konstytucyjnych praw – z jednej strony prawa dostępu do informacji publicznej, z drugiej prawa do prywatności.

Po raz kolejny NSA nie miał wątpliwości, że jeśli informacje nie dotyczą osób pełniących funkcje publiczne, to prymat należy przyznać ochronie prywatności.

Mieszkańcy przeciwko rozbudowie. Co z dostępem do informacji publicznej?

Sprawa miała swój początek w 2022 r., kiedy do wójta gminy Czarny Dunajec wystąpił lokalny przedsiębiorca. Domagał się on przekazania treści petycji, w której mieszkańcy protestowali przeciwko rozbudowie jego zakładu usługowego, wraz ze wskazaniem imion i nazwisk podpisanych pod nią osób. Wójt przesłał kopię petycji, ale odmówił podania nazwisk podpisanych pod nią mieszkańców. Poinformował przedsiębiorcę, że musi uzyskać stanowisko osób zainteresowanych. Gdy się okazało, że żadna z nich nie wyraziła zgody na ujawnienie swych danych osobowych, odmówił w tym zakresie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.