Abp Malczuk zmarł w Grodnie na Białorusi w nocy z czwartku na piątek. Uczestniczył tam w pierwszym kongresie eucharystycznym Białorusi. Przyczyną śmierci były najprawdopodobniej problemy z sercem – poinformowało Centrum.

"Bracia w biskupstwie Ukraińskiej Konferencji Episkopatu obrządku łacińskiego i cały Kościół katolicki odczuwa smutek z powodu zakończenia ziemskiej pielgrzymki oddanego ucznia Chrystusa, który tak wcześnie zakończył swą misję" – oświadczył metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki.

Śmierć duchownego upamiętnił także Jewstratij Zoria, arcybiskup czernihowski i niżyński ukraińskiego Kościoła prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i sekretarz jego Świętego Synodu. "Spoczywaj w pokoju! (...) Jeszcze kilka dni temu razem uczestniczyliśmy w posiedzeniu Rady Kościołów. (...) Zawsze wesoły, żwawy, energiczny; taki pozostanie w naszych wspomnieniach" – napisał Zoria na Facebooku.

"Wieczna Mu pamięć. Chrystus Zmartwychwstał!" – napisał na tym samym portalu społecznościowym arcybiskup Borys Gudziak, ordynariusz ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego w Paryżu, egzarcha apostolski Francji.

Wyrazy żalu przekazali także Polacy z obwodu żytomierskiego. "My, Polacy - członkowie Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie, wyrażamy uczucia nieutulonego żalu wobec tak ciężkiego ciosu, który dotknął cały Kościół katolicki na Ukrainie. Przyjmujemy jednak los zgotowany przez nieprzeniknione wyroki Opatrzności Bożej w pokorze i nadziei, łącząc się w cichej modlitwie" – oświadczyła w imieniu organizacji prezes Wiktoria Laskowska-Szczur.

Abp Malczuk urodził się 7 lipca 1965 roku we wsi Słoboda-Raszków w Naddniestrzu w Mołdawii. Wykształcenie duchowne zdobywał w seminarium duchownym w Rydze. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1992 roku z rąk biskupa Jana Olszańskiego. Obowiązki ordynariusza diecezji kijowsko-żytomierskiej pełnił od 2011 roku. (PAP)