Szkoci, którzy popierają członkostwo w Unii, nie domagają się secesji, gdyby doszło do jej opuszczenia. Na miesiąc przed referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE – odbędzie się ono 23 czerwca – liczba jego zwolenników i przeciwników nadal jest bardzo zbliżona.
W minionym tygodniu lekką przewagę w sondażach zyskali ci, którzy chcą pozostania, ale jeszcze kilka dni wcześniej było odwrotnie. Poza tym wszystkie te różnice pozostają w granicach błędu statystycznego, a kilkanaście procent Brytyjczyków wciąż nie wie, jak zagłosuje. Jednak najbardziej bolesna – z brytyjskiego punktu widzenia – konsekwencja ewentualnego wystąpienia kraju z Unii Europejskiej, czyli rozpad Zjednoczonego Królestwa, nie musi się wydarzyć. Okazuje się, że popierający pozostanie w Unii Szkoci wcale nie domagają się prawa do secesji w przypadku Brexitu.
Mówi o tym bardzo ciekawy sondaż, któy pojawił się w „Scotland on Sunday”, czyli niedzielnej edycji dziennika „The Scotsman”. Zapytano w nim, co powinna zrobić Szkocja, gdyby jej mieszkańcy musieli wyjść z UE wbrew własnej woli, czyli zagłosowaliby za pozostaniem w niej, ale większość mieszkańców całej Wielkiej Brytanii poparła opcję przeciwną. Przeprowadzenia nowego referendum niepodległościowego w takiej sytuacji chce 44 proc. badanych, a przeciwnych temu jest 48 proc. Po odjęciu 8 proc. niezdecydowanych ta proporcja wynosi 48:52.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.