Billboardów nie zabraknie

Obie partie szykują się na kampanię billboardową. Tu mają problem, gdyż jest mało czasu, a czerwiec to najgorszy termin do szybkiego rezerwowania powierzchni reklamowych. Dlatego miejsca, które dostaną, będą albo mało atrakcyjne, albo bardzo drogie. Niewykluczone są też spoty, ale na ich realizację nie ma dużo czasu. Do tego krótkie filmiki po ostatnich kampaniach nie kojarzą się najlepiej. Odbierane są jako agresywna forma wyborczej reklamy.

Decyzje zapadną dopiero w tych dniach. Do tego dojdzie wola ogółu społeczeństwa. Politycy obu partii wskazują, że najbardziej ryzykowne byłoby naruszenie społecznych oczekiwań co do spokoju i nieatakowania w ostry sposób przeciwnika. – Z jednej strony PiS będą krępowały ograniczenia wynikające z oczekiwań społecznych. Z drugiej Platformę ograniczy delikatna pozycja Komorowskiego jako marszałka i prezydenta – mówi politolog dr Jarosław Flis. Dlatego to będzie gra w podchody, wojna manewrowa.

Co ich najbardziej różni?

● Prywatyzacja

B.K.: szybka i daleko idąca prywatyzacja

J.K.: w wielu wypadkach państwowa własność daje państwu siłę i bezpieczeństwo

● Podatki

B.K.: współtworzył program Platformy, w którym postulowano niski podatek liniowy

J.K.: jest zwolennikiem systemu, w którym najbiedniejsi płacą najmniej

● Służba zdrowia

B.K.: przeciw zwiększaniu składki, orędownik wprowadzania mechanizmów rynkowych, a najlepiej obowiązkowej komercjalizacji zakładów opieki zdrowotnej

J.K.: konieczność podwyższenia składki zdrowotnej, bo nakłady na służbę zdrowia odbiegają od średniej europejskiej. Radnych PiS, którzy głosowali za komercjalizacją szpitali, zawieszał w partii

● Wprowadzenie euro

B.K.: jak najszybciej po spełnieniu kryteriów z Maastricht

J.K.: rezygnacja ze złotego, dopiero gdy nasza gospodarka osiągnie poziom średniej UE

● Polityka zagraniczna

B.K.: nacisk na budowanie polskiej pozycji wewnątrz Unii Europejskiej we współpracy m.in. z Niemcami; akcentował wiodącą rolę rządu w kreowaniu tej polityki

J.K.: podkreśla konieczność bardziej asertywnej polityki zagranicznej, wyraźnego przedstawiania polskiego stanowiska, zwłaszcza wobec sąsiadów