Około 35,7 mld euro otrzymają Czechy w ramach nowego 7-letniego budżetu UE oraz funduszu odbudowy - powiedział premier Andrej Babiš, cytowany we wtorek przez czeskie portale informacyjne. Przytaczają także ocenę szefa rządu, że szczyt okazał się dla Czech sukcesem.
Reklama

Liberalny portal „Denik N.” podkreśla, że porozumienie osiągnięte na szczycie będzie musiało zostać zaakceptowane przez Parlament Europejski oraz Izbę Poselską czeskiego parlamentu.

Cytowany przez niego Babiš podkreślił, że ważniejsze od funduszu odbudowy są wieloletnie ramy finansowe, a na fundusz przystał z uwagi na potrzeby m.in. Włoch, Hiszpanii i Portugalii, tj. ze względu na solidarność europejską.

Analizując wyniki szczytu, „Denik N.” podkreśla, że w wynegocjowanym porozumieniu z fragmentu opisującego tzw. mechanizm warunkowości usunięto odniesienie do uzależnienia unijnych funduszy od praworządności, przez co - jak ocenia portal - tekst „jest bezzębny”.

„Hospodarzskie Noviny” zacytowały słowa Babiša: „Rezultat (szczytu) jest dobry, cieszę się z niego”. "HN" zwróciły uwagę, że premier początkowo twierdził, że nie jest zainteresowany kredytami w ramach funduszu odbudowy, ale później zmienił stanowisko. „Jeżeli warunki (udzielenia kredytów) będą zasadniczo lepsze od tych, na których sami pożyczamy, to weźmiemy kredyt” – powiedział po zakończeniu szczytu Babiš.

Agencja CTK w depeszy z Brukseli, którą wykorzystały media elektroniczne i portale informacyjne, podkreśliła m.in., że Czechy wynegocjowały możliwość przenoszenia 25 proc. środków finansowych między poszczególnymi funduszami strukturalnymi, zgodnie ze swoimi potrzebami. Cytuje też Babiša, który powiedział, że czeska gospodarka wymaga restrukturyzacji i należy skoncentrować się na inwestycjach, służbie zdrowia oraz przyspieszeniu cyfryzacji.