Reklama

Spotkanie z politykiem odbyło się w Domu Rzemiosła w Kielcach. Zandberg mówił o projektach ustaw, przygotowanych przez jego ugrupowanie oraz działalności w Sejmie. Zwracał uwagę, że wydatki publiczne mogłyby być finansowane m.in. z podatków nałożonych na gigantów cyfrowych. Mówił, że projekt ustawy w tej sprawie jego ugrupowanie przedstawiło w ubiegłym tygodniu.

"Uważamy, że ciężar utrzymania państwa należy przenieść na duże korporacje, wielki biznes i najbogatszych, a ulżyć tym, którzy są słabsi. Mówię tutaj o opodatkowaniu takich firm jak Facebook, Google i wiele komunikatorów internetowych, dla których jesteśmy nie klientem, a produktem. Dzięki naszej aktywności sprzedają lepiej spersonalizowane reklamy za niemałe pieniądze, które lądują w Kalifornii, albo co gorsza w rajach podatkowych" - podkreślił Zandberg.

Podatek miałby wynosić 7 procent i obejmowałby firmy, których przychód wynosi powyżej 750 mln euro rocznie. "To dałoby wystarczająco dużo pieniędzy by dwukrotnie zwiększyć nakłady na budowę infrastruktury internetowej i światłowodowej. Byłyby to pieniądze na badania, rozwój i naukę" - mówił Zandberg.

Dodał, że prace nad wprowadzeniem takiego podatku trwają m.in. w Hiszpanii, Czechach i Austrii. "U nas też powinny trwać, ale do Polski przyjechał wiceprezydent USA i zakazał rządowi takiej ustawy. Pani Ambasador Mosbacher powiedziała, że Stany Zjednoczone oczekują, że rząd się z pomysłu wycofa i rząd z niego zrezygnował. To nie jest polityka suwerennego państwa" - zaznaczył lider Razem.

Polityk mówił także, że konieczne jest podniesienie nakładów na publiczną służbę zdrowia do 7 proc. PKB. "Tylko powszechny, publiczny system ochrony zdrowia jest gwarancją tego, że nie podzielimy się na dwa społeczeństwa to, które stać na służbę zdrowia i takie, które na to nie stać. Ale żeby to dobrze działało ten system musi być dobrze dofinansowany" – powiedział Zandberg.

Stwierdził, że w Polsce dochodzi do "pełzającej prywatyzacji systemu zdrowia". "Procent pieniędzy, który w Polsce wydaje się na ochronę zdrowia z prywatnej kieszeni jest dużo wyższy od przeciętnej w innych krajach europejskich" – dodawał.

Adrian Zandberg przekonywał, że Razem oraz partie lewicowe mogą być alternatywą dla Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. "Możemy mieć Polskę socjalną, sprawiedliwą społecznie, ale zarazem demokratyczną, wolnościową. Taką, która nie wtyka ludziom nosa pod kołdrę, nie mówi im, w co mają wierzyć, do jakiego kościoła mają chodzić, nie wciska ich na siłę lekcje religii. Tak Polska jest możliwa, ale takiej Polski nie zbuduje ani PiS, ani obóz liberalny, taką Polskę może zbudować tylko lewica" - powiedział Zandberg. (PAP)

Autor: Wiktor Dziarmaga