Dziś Sejm ma powołać nowego rzecznika praw dziecka. Jedyną kandydatką jest dr Agnieszka Dudzińska, była wiceprezes PFRON.
Reklama
31 głosów za, 17 – przeciw i jeden wstrzymujący. Z takim wynikiem sejmowe komisje edukacji oraz polityki społecznej podczas połączonego posiedzenia zarekomendowały dr Agnieszkę Dudzińską na urząd rzecznika praw dziecka. Choć dziś formalnie czekają ją jeszcze dyskusja i głosowanie na sali plenarnej Sejmu, de facto można traktować ją jako nowego RPD. Ma bowiem poparcie Zjednoczonej Prawicy i jest jedyną kandydatką na ten urząd. Dudzińska ma zastąpić pełniącego funkcję RPD od 10 lat Marka Michalaka. Jego kadencja upłynęła z ostatnim dniem sierpnia.
Dudzińskiej jest po drodze ze Zjednoczoną Prawicą w kwestii poglądów – opiniowała m.in. program „Za życiem” i reformę edukacji. Jej poglądy w sferze społecznej są raczej konserwatywne. Co to znaczy w praktyce? O in vitro w czasie posiedzenia komisji mówiła: „Ubolewam, że mamy wciąż duży chaos w tym zakresie […]. Jesteśmy zapóźnieni, jeżeli chodzi o regulacje i nie wiemy do końca, co się dzieje w laboratoriach, nie wiemy, jak się manipuluje bez udziału kontroli z zewnątrz ludzką komórką”. Przyznała, że jest za ogólnopolską debatą na ten temat.
O planowanych działaniach na rzecz dzieci w okresie prenatalnym dodawała: „Debata wokół dziecka nienarodzonego za bardzo abstrahuje od prawdziwych motywów, dla których kobiety nie chcą rodzić już poczętych dzieci[...]. Prawdziwa przyczyna leży w lęku matek przed tym, jak wygląda życie z [niepełnosprawnym – red.] dzieckiem”. Zapewniła, że będzie skupiać się na poprawie losu rodzin wychowujących takie potomstwo.
Posłowie pytali też o poglądy w innych wrażliwych dziedzinach. Kary cielesne? „Pedagogika mówi, że mają jedną wadę. Są nieskuteczne”. Szczepienia? „Jestem zwolenniczką tego, żeby szczepić dzieci. Lęk przed szczepieniami wynika często z niewiedzy”. Projekt nowego kodeksu rodzinnego, który przedstawił poprzedni RPD? „Ja się z nim nie identyfikuję […]. Nie widzę potrzeby, żeby wdrażać nowy kodeks”.
Nowa rzeczniczka do tej pory zawodowo była socjolożką w Instytucie Studiów Politycznych PAN. W działalności publicznej zajmowała się głównie problemami osób z niepełnosprawnością, sama jest matką syna z zespołem Downa. Dudzińska wchodzi w skład komisji ekspertów ds. osób z niepełnosprawnością przy rzeczniku praw obywatelskich, była przewodniczącą warszawskiej Komisji Dialogu Społecznego ds. Niepełnosprawności. W latach 2013–2014 zajmowała stanowisko zastępcy prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych do spraw Programowych. Zajmowała się m.in. badaniem przyczyn, dla których uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej nie wchodzą na rynek pracy, a także programowaniem wydawania środków unijnych. Jako naukowiec specjalizowała się w systemach politycznych. Opublikowała głośną pracę „System zamknięty”, z której wynika, że podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą jest w Polsce fikcją, bo posłowie realizują wyłącznie agendę rządową.
Dzisiejsze posiedzenie to drugie podejście do wyboru RPD. W czasie poprzedniego Sejm nie wyłonił nowego rzecznika, choć do wyboru było aż troje kandydatów: prof. Ewa Jarosz (zgłoszona przez Platformę Obywatelską i popierana przez blisko 40 organizacji społecznych), dr Paweł Kukiz-Szczuciński (rekomendowany przez klub Kukiz’15) i dr Sabina Zalewska (zgłosili ją posłowie Zjednoczonej Prawicy). Pierwsza dwójka nie uzyskała wymaganego poparcia posłów. Ostatnia wycofała swoją kandydaturę po posiedzeniu sejmowych komisji, które nie udzieliły jej rekomendacji. Nieoficjalną przyczyną był wykryty przez „Tygodnik Powszechny” skandal plagiatorski. Według dziennikarzy Zalewska miała przepisywać całe strony swoich artykułów nie tylko ze źródeł naukowych, lecz także z popularnych portali edukacyjnych dla uczniów. Po publikacji tygodnika poddała swój dorobek naukowy weryfikacji na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.