Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego o pozostaniu Małgorzaty Gersdorf na stanowisku I prezes SN nic nie wnosi, ona nie ma żadnych podstaw prawnych - powiedział w piątek marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jak dodał, wszyscy są równi wobec prawa, również I prezes SN.

Według przyjętej w czwartek uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje, zgodnie z Konstytucją RP, pierwszym prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r.

Karczewski pytany w piątek przez dziennikarzy o tę uchwałę, stwierdził, że ona nic nie wnosi. "Ona nie ma żadnych podstaw prawnych" - podkreślił.

Reklama

"Zawsze mówię, bardzo często stojąc w tym miejscu, że wszyscy są równi wobec prawa i pani prezes i pozostali sędziowie (również)" - powiedział marszałek Senatu. Dodał, że niektórzy sędziowie SN zgłosili wniosek do prezydenta z prośbą o dalsze pełnienie swojej funkcji, ale sędzia Gersdorf tego nie zrobiła. "Uważam, że wszyscy są równi wobec prawa i pani I prezes (SN) również jest równa wobec prawa, to prawo dotyczy w takim samym stopniu również pani prezes" - zaznaczył Karczewski.

Zgodnie z ustawą o SN, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu - czyli 3 lipca - w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli - w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja - złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Na dzień 3 lipca w SN będzie 73 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek. Spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Z kolei w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

Prezes Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia informowała wcześniej, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. "Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę" - mówiła Gersdorf.