Stan wojenny był okresem największych represji od czasów okresu stalinowskiego. Metodami władzy były między innymi internowania, aresztowania, zwalnianie z pracy – powiedział PAP dr Grzegorz Majchrzak z Instytutu Pamięci Narodowej, autor książki "Tajemnice stanu wojennego".
Reklama

Według niego wprowadzony 13 grudnia 1981 r. stan wojenny był jedną z najlepiej przygotowanych przez władze komunistyczne operacji. „Był szykowany przez kilkanaście miesięcy, już od października 1980 r.” – dodaje. Jego zdaniem wprowadzenie stanu wojennego było jednak porażką władz, które nie potrafiły innymi metodami doprowadzić do osłabienia Solidarności.

Jak zauważył Majchrzak niemożliwe jest określenie, kiedy podjęto decyzję polityczną o wprowadzeniu stanu wojennego. „Formalna decyzja zapadła na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR, gdy Wojciech Jaruzelski otrzymał wolną rękę do podjęcia decyzji o naciśnięciu guzika” – powiedział.

„Propagandowym uzasadnieniem stanu wojennego było tak zwane posiedzenie radomskie Prezydium Komisji Krajowej i Zarządów Regionów Solidarności. Odbyło się ono po pacyfikacji Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej, gdy rozmowy z władzami nie przynosiły jakichkolwiek efektów” – stwierdza dr Majchrzak. W trakcie obrad w Radomiu wielu spośród działaczy Solidarności wypowiadało się w sposób bardzo radykalny. Ich wypowiedzi zostały nagrane przez tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa oraz zmanipulowane, aby pokazać, że „Solidarność dąży do konfrontacji”.

W pierwszych dniach stanu wojennego internowano około 5 tys. osób, które przetrzymywano w 49 ośrodkach odosobnienia na terenie całego kraju. Łącznie w czasie stanu wojennego liczba internowanych sięgnęła 10 tys., w więzieniach znalazła się znaczna część krajowych i regionalnych przywódców Solidarności, doradców, członków komisji zakładowych dużych fabryk, działaczy opozycji demokratycznej oraz intelektualistów związanych z Solidarnością.

Jak jednak zaznaczył niemożliwe jest określenie dokładnej liczby ofiar stanu wojennego. Do znanych ofiar, poległych między innymi przy pacyfikacji kopalni "Wujek" lub w trakcie tłumienia manifestacji, w jego opinii należałoby doliczyć również np. osoby zmarłe z powodu wyłączenia telefonów, co uniemożliwiało udzielenie szybkiej pomocy.

Jak podkreślił dr Majchrzak konsekwencją stanu wojennego była również masowe emigracja. „Do końca lat osiemdziesiątych z Polski wyemigrowało około miliona osób. Były to często najbardziej aktywne jednostki” – zauważył historyk z IPN. Władze decydowały również o masowych zwolnieniach, szczególnie w mediach, w których „prace straciło około 10 procent pracowników. Wielu przesuwano na niższe stanowiska lub wysyłano na emeryturę”.

Inną metodą represji była - jak to określił Wojciech Jaruzelski - "inteligentna forma internowania", czyli powoływanie działaczy Solidarności do służby wojskowej.